Strona główna Aktualności EDEN TAJNE: Król zapłacił £3.75 miliona za dom obok Camilli

EDEN TAJNE: Król zapłacił £3.75 miliona za dom obok Camilli

7
0

Mimo wstydu, jaki sprowadził na Rodzinę Królewską Andrew Mountbatten-Windsor, jego starszy brat nadal zapewnia mu darmowe zakwaterowanie w Sandringham, a także służących i roczne stypendium na pokrycie kosztów życia. Król Karol jest nawet bardziej hojny wobec swojej żony, królowej Camilli. Nowo opublikowane dokumenty ujawniają, że monarcha wydał oszałamiającą kwotę 3,75 miliona funtów na zakup domu obok swojego wiejskiego domu letniskowego, Rey Mill. Jest to nawet więcej niż dotychczas sądzono i ogromny wzrost w stosunku do 675 000 funtów zapłaconych przez poprzedniego właściciela osiem lat temu. Król założył nową firmę, aby zakupić The Old Mill w Reybridge, hrabstwo Wiltshire. Pliki z rejestru gruntów ujawniają, że został on kupiony w marcu ubiegłego roku przez firmę o nazwie Frisa Nominees Ltd. Została założona poprzedniego miesiąca, a korespondencyjny adres to Pałac Buckingham. Dyrektorami Frisa Nominees są dwaj pracownicy królewscy: James Chalmers, Zarządca Tajnej Kasy i Skarbnik Króla oraz Catherine James z Biura Prywatnych Sekretarzy w Pałacu Buckingham. Gdy w zeszłym roku „Mail on Sunday” ujawnił, że Król kupił The Old Mill, który znajduje się przy prywatnej drodze prowadzącej do Rey Mill, informator twierdził, że użył „prywatnych funduszy” obawiając się, że zostanie sprzedany i przekształcony w salę weselną. Firmy z ograniczoną odpowiedzialnością są często zakładane do zakupu nieruchomości w celu uniknięcia podatków i celów planowania spadkowego. Jednak źródło z pałacu upiera się, że nowa firma jest „standardową praktyką w ramach procesu administracyjnego związanej z zakupem nieruchomości i jej dalszym zarządzaniem”. Wcześniej w tym miesiącu ujawniłem, że własność ukochanego Rey Mill Królowej, którą kupiła w 1996 roku za 850 000 funtów po rozwodzie z Andrew Parker Bowles, została dyskretnie przeniesiona. Jej nowymi zarejestrowanymi właścicielami są zięć, Harry Lopes, i finansista Jake Irwin. Przyjaciel rodziny powiedział, że Lopes reprezentował swoją żonę, córkę Królowej Laurę, a Irwin reprezentował jej syna, Toma. Zalecono: „To nie jest najlepsza praktyka w takich okolicznościach, aby beneficjenci byli sami siebie kuratorami.” Rzecznik Pałacu Buckingham odmawia komentarza.