W zachodnim Iraku rozbił się samolot do tankowania paliwa United States military podczas konfliktu USA-Izrael z Iranem. Oficjalny przedstawiciel, który rozmawiał z Associated Press na zasadzie anonimowości, powiedział, że na pokładzie było co najmniej pięciu członków załogi. Akcja ratunkowa jest w toku, poinformował w czwartek rzecznik prasowy armii amerykańskiej. Samolot był częścią operacji wojskowej USA przeciwko Iranowi, ale katastrofa nie była spowodowana ogniem wroga ani friendly fire, chociaż nie było jeszcze jasne, czy były jakiekolwiek ofiary. Dowodzenie Centralne USA, nadzorujące Bliski Wschód, poinformowało w oświadczeniu, że w incydencie brały udział dwa samoloty, z czego jeden był „stratą”. „Incydent miał miejsce w przyjaznej przestrzeni powietrznej podczas operacji Epic Fury, a akcja ratunkowa trwa” – powiedział rzecznik. „Jeden z samolotów rozbił się w zachodnim Iraku, a drugi wylądował bezpiecznie”. Samolot do tankowania jest częścią operacji przeciwko Iranowi i rozbił się w zachodnim Iraku. Czołgowniki KC-135 zazwyczaj mają trzech członków załogi. Nie jest jeszcze jasne, jaką rolę pełnili dodatkowi członkowie załogi na pokładzie lotu. Przed podjęciem próby lądowania w Tel Awiwie w czwartek wieczorem, KC-135 tanker zadeklarował stan zagrożenia, według FlightRadar24. Tanker jest czwartym samolotem, który uległ katastrofie w ramach operacji wojskowej USA przeciwko Iranowi. W ubiegłym tygodniu wojsko potwierdziło, że trzy amerykańskie myśliwce zostały błędnie zestrzelone przez friendly fire w Kuwejcie. Wszyscy sześciu członkowie załogi bezpiecznie katapultowali się z samolotów F-15E Strike Eagles i byli w stabilnym stanie po odnalezieniu. Siedmiu amerykańskich żołnierzy zginęło dotychczas w walce podczas wojny z Iranem. Sześciu z nich zginęło, gdy irański dron uderzył w centrum operacyjne na cywilnym porcie w Kuwejcie. Siódmy zmarł po odniesieniu ran podczas ataku na bazę lotniczą Prince Sultan w Arabii Saudyjskiej. Pentagon poinformował wcześniej w tym tygodniu, że około 140 amerykańskich żołnierzy zostało rannych, w tym ośmiu poważnie. Iran zapewnia, że nie zakłada min w Cieśninie Ormuzu po tym, jak ekspert ostrzegł, że bezzałogowe atakujące jednostki morskie mogłyby „zasiał zamęt” w tym istotnym szlaku wodnym. Paul Adams, korespondent BBC ds. dyplomacji, powiedział również, że „jeśli [Iran] będzie kontynuował ich użycie bez wykrywania i zniszczenia, to ich zdolność do wywołania zamieszania w jednej z najważniejszych droóg wodnych na świecie może trwać przez długi czas.” Donald Trump powiedział w czwartek, że sytuacja z Iranem rozwija się „bardzo szybko”, a nowy lider Teheranu zapowiedział opór w swojej pierwszej publicznej wypowiedzi. „Sytuacja z Iranem rozwija się bardzo szybko. Nasza armia jest niezrównana”, powiedział Trump w Białym Domu. „Naprawdę są narodem terroru i nienawiści, a teraz ponoszą wysoką cenę”, dodał amerykański przywódca.







