Właściciel sklepu z e-papierosami niedaleko dworca kolejowego w Glasgow, gdzie wybuchł pożar niszczący historyczny budynek, powiedział, że jest „w żałobie”.
Właściciele biznesów stracili „wszystko”, gdy pożar zniszczył wiktoriański budynek przy Union Street, a pasażerowie kolejowi cierpią z powodu trwającego zamknięcia Glasgow Central. Niedalekie hotele zostały ewakuowane, a drogi zostały zablokowane.
Szef sklepu z e-papierosami Arslan Ali powiedział Daily Mail, że „nie powinno to mieć miejsca” i że „stoi po stronie wszystkich” po pożarze, który miał rzekomo wybuchnąć pod ladą jego sklepu.
M. Ali dodał, że epizod był „bolesny” i „rozczarowujący”, ale odmówił dalszego komentowania, ponieważ „nie jest w stanie rozmawiać”.
Posłanka porównała skalę zniszczeń w cenionym wiktoriańskim budynku, w którym mieściło się wiele małych biznesów na czterech piętrach, do tych z okresu „Blitzu”.
Studio tatuażu w zniszczonym bloku, Lucky in Love Tattoos, miało być redukowane do „gruzów”.
Właściciel Scott Martin McAnally, 29 lat, dowiedział się o przerażających wieściach o pożarze, będąc wówczas na wyspie na północ od Szkocji.
Powiedział Daily Mail: „Siedziałem w pubie, a goście napisali w grupie czatu, że z rogu ulicy unosi się dym”.
Pożar wydawało się, że był wtedy zawarty, a M. Diaz poszedł po filiżankę herbaty, ale gdy wrócił, zastał „przygnębiający” obraz, gdyż płomienie się rozprzestrzeniły, a budynek zawalał się.
M. Diaz, pochodzący z Chile, założył stronę crowdfundingową na GoFundMe, prosząc o pomoc w „odbudowaniu naszego małego studia po pożarze”.
Premier Wielkiej Brytanii, Boris Johnson, oficjalny rzecznik prasowy powiedział: „Oczywiście, to był druzgocący incydent dla Glasgow, utrata historycznych budynków, które tak długo dominowały centrum miasta. Nasze myśli również skierowane są do tych, którzy stracili biznesy i środki utrzymania.”
MSP Partii Pracy Paul Sweeney powiedział, że istnieją obecnie obawy co do wykonalności reszty budynku.
Stacja Union Street w Glasgow, położona tylko kilka kroków od budynku komercyjnego, została ewakuowana i zamknięta w niedzielę, co spowodowało chaos w podróżach po największym mieście Szkocji.
Stacja była zamknięta dzisiaj, a wszystkie podróże zaplanowane do przybycia, odjazdu lub przejazdu przez Glasgow Central zostały odwołane lub zmienione, z kilkoma usługami zastępczymi.







