Wiele z nas sięga po farbę do włosów w momencie pojawienia się pierwszych siwych włosów. Jednak przełomowe nowe badanie sugeruje, że możemy przykrywać jedną z najbardziej sprytnych obron przeciwnie rakowych ciała.
Badania opublikowane w „Nature Cell Biology” pokazały, że siwe włosy nie są tylko znakiem starzenia się – wskazują również, że ciało walczy z mutacjami komórek wywołującymi raka w mieszku włosowym na skórze głowy.
Komórki te mogłyby potencjalnie prowadzić do złośliwego czerniaka, najgroźniejszej postaci raka skóry.
Naukowcy są zdania, że zrozumienie, jak działa ten naturalny system obronny, może prowadzić do opracowania nowych sposobów zapobiegania lub leczenia choroby, która zabija około 2500 Brytyjczyków rocznie.
Badacze z Uniwersytetu w Tokio badali myszy i odkryli, że komórki w mieszku włosowym – tzw. komórki macierzyste melanocytów (które przekształcają się w melanocyty, czyli komórki nadające włosom i skórze ich kolor) – przechodziły w tryb samozagłady, gdy tylko wykryły jakikolwiek znak uszkodzenia DNA, które mogłoby prowadzić do raka, takie jak nadmierne mnożenie się komórek.
Komórki macierzyste na zawsze zamykały się – proces ten nazywany jest starzeniem komórek – zatrzymując potencjalny wzrost nowotworu, ale też pozbawiając włosy koloru.
To ważne, ponieważ badania sugerują, że kiedy te komórki macierzyste ulegną zmianom wywołującym raka, mogą wędrować do górnych warstw skóry, prowadząc do złośliwego czerniaka, który może rozprzestrzeniać się po całym ciele.
[Eventualne dodatkowe informacje o badaniach na myszach i różnicach w ich wzroście włosów w porównaniu do ludzi; wyjaśnienie, dlaczego wyniki badania powinny być traktowane ostrożnie w kontekście ludzkiego rozwoju raka skóry]
[W razie potrzeby dalsze informacje o twórcach badania i ich osiągnięciach.]







