Budynek oddalony o kilka metrów od dworca Glasgow Central zawalił się po ogromnym pożarze, który przeszedł przez niego, powodując zatrzymanie wszystkich pociągów.
Pożar, który rozpoczął się w sklepie vape, wywołał chaos wśród pasażerów kolejowych i kierowców po tym, jak największe miasto Szkocji stanęło w miejscu.
Główna ulica w Glasgow – Union Street – została zamknięta w niedzielny wieczór, gdy wybuchł pożar w budynku sąsiadującym z dworcem.
Kopuła na tym budynku w pełni zawaliła się po tym, jak ogień się rozprzestrzenił.
Dworzec został zamknięty „do odwołania” i ewakuowany, a ruch uliczny został zatrzymany w centrum miasta.
Zakłócenia w podróżowaniu mają trwać do dziś.
Krajowe Koleje już potwierdziły, że dworzec pozostanie zamknięty „bez szacunku na to, kiedy zostanie ponownie otwarty” i że żadne usługi nie będą kursować do czy z dworca.
Rzecznik dodał, że zakłócenia w trasach do, z i przez Glasgow Central potrwają co najmniej do końca dnia.
Gęsty dym unosił się nad Glasgow, gdy 15 wozów strażackich, policjanci i karetki pogotowia wzięły udział w akcji gaśniczej, która miała miejsce w sklepie vape.
[C]: Budynek wiktoriański o czterech piętrach został zbudowany w 1851 roku i datował się przed dworcem.
[C]: Pożar został zgłoszony tuż przed godziną 16:00 w niedzielę i sprawił zamknięcie kilku ulic, w tym części ulicy Union i St Vincent Street, podczas gdy luksusowy hotel Voco Grand Central Hotel znajdujący się wewnątrz dworca został ewakuowany.






