Osoby w Teheranie obudziły się w niedzielę w ciemnej, atramentowej deszczu, jak podają świadkowie, po izraelsko-amerykańskich atakach na składy ropy naftowej w i wokół irańskiej stolicy w nocy.
Niektórzy mówią, że duże części miasta działały normalnie, sklepy i stacje benzynowe kontynuowały funkcjonowanie. Opisują jednak Teheran jako nadal silnie kontrolowany przez Korpus Straży Rewolucyjnej Islamskiej.
„Odbyłem kilka wizyt [w sobotę]”, powiedział 47-letni mieszkaniec Teheranu w wiadomości głosowej dla CBC News.
Przywódcy Iranu utrzymują głównie czarny wyłącznik internetu w kraju, co utrudnia bezpośrednią komunikację z osobami w Iranie.
Chronimy tożsamość mężczyzny ze względów bezpieczeństwa.
[Context: Artykuł opisuje sytuację w Teheranie po atakach na składy ropy naftowej.]
[Fact Check: Informacje dotyczące ataków zostały przekazane przez świadków, co może sugerować subiektywny punkt widzenia.]







