Konflikt między Stanami Zjednoczonymi a Iranem stał się 'wojną globalną’ w środę wieczorem po zatopieniu okrętu wojennego reżimu przez amerykański okręt podwodny na wodach międzynarodowych.
Torpeda wystrzelona z amerykańskiego okrętu trafiła w Iris Dena u wybrzeży Sri Lanki, około 2 000 mil od Iranu.
Materiał filmowy pokazał ogromną eksplozję pod jej rufą, po której nastąpiły przerażające obrazy jej tonięcia we wtorek.
Marynarka wojenna Sri Lanki odpowiedziała na sygnał ratunkowy statku i na miejsce dotarł statek, na którym widoczne były plamy ropy na wodzie i tratwy ratunkowe.
Ratownicy wyłowili 32 ocalałych z Oceanu Indyjskiego, podczas gdy z wody odzyskano ciała 87 osób.
W środę wieczorem kolejne 70 marynarzy uznano za zaginionych, przypuszczając, że utonęli.
Wypowiadając się dla Daily Mail, były szef brytyjskiej marynarki wojennej Lord West stwierdził, że zatonięcie okrętu zmieniło dotychczasowy konflikt regionalny w 'wojnę globalną’.
’Chociaż to straszne zdarzenie, jest to akceptowalne, ponieważ Stany Zjednoczone są w stanie wojny z Iranem. Nikt dzisiaj nie deklaruje wojny, ale takie są fakty’ – powiedział.
US Secretary of War Pete Hegseth potwierdził, co nazwał 'cichą śmiercią’, w bombastycznym przemówieniu w Pentagonie.
Jest to pierwszy raz od 1945 roku, gdy amerykański okręt podwodny zatopił wrogi statek w ten sposób.
W 1982 roku Wielka Brytania zatopiła argentyński statek Belgrano podczas konfliktu o Falklandy.
Wspólna operacja amerykańsko-izraelska przeciwko Iranowi dostarczyła już 'dwukrotnie większą siłę powietrzną niż szok i zdumienie Iraku w 2003 r.’ i 'siedmiokrotnie większą intensywność niż dotychczasowe operacje Izraela przeciwko Iranowi podczas 12-dniowej wojny’.
Dodał, że reżim irański 'jest skończony i o tym wiedzą, albo przynajmniej wkrótce się dowiedzą’.
Urzędnicy amerykańscy twierdzili, że Iran stracił teraz 20 statków, które siły amerykańskie 'trafiły lub zatopiły na dno oceanu’.







