Strona główna Aktualności HODGES: Zdradzając naszych sojuszników, premier jest naszym Neville Chamberlainem.

HODGES: Zdradzając naszych sojuszników, premier jest naszym Neville Chamberlainem.

22
0

W grudniu 2024 r. Keir Starmer przemówił na dorocznym bankiecie Labour Friends of Israel w Londynie. Kilka tygodni wcześniej Izrael został poddany zaciętemu bombardowaniu ze strony Iranu, w której wystrzelono ponad 200 rakiet balistycznych. Premier był bezkompromisowy: „Nie odwrócę głowy, gdy Iran stara się destabilizować Bliski Wschód”, zapewnił. „Kiedy Iran zaatakował Izrael rakietami balistycznymi w kwietniu, Partia Pracy stanęła po stronie Izraela, gdy nasze RAF zestrzeliło irańskie drony. Kiedy zrobili to samo w październiku, nasz RAF ponownie stanął gotowy, aby odegrać pełną rolę. I będziemy kontynuować to”.

Ale to zobowiązanie, tak jak wiele innych, okazało się zimnym, obliczonym kłamstwem. We wtorek rząd w ciszy opublikował swoje stanowisko prawne w sprawie konfliktu z Iranem. Starmer opublikował je, aby wyjaśnić swoje coraz bardziej sprzeczne stanowisko w sprawie korzystania z brytyjskich baz przez USA.

Początkowo zawetował ich użycie, ale potem się zgodził. Według podsumowania prawnych, „bezmyślne i trwające ataki na kraje w regionie ze strony reżimu irańskiego” teraz wymagały „zjednoczonej reakcji w celu przywrócenia pokoju i bezpieczeństwa oraz zapobieżenia dalszemu eskalowaniu konfliktu”. W rezultacie „Wielka Brytania odpowiedziała na prośbę USA, która ułatwi konkretne i ograniczone działania obronne przeciwko obiektom rakietowym w Iranie”.

Jednak wewnątrz tekstu był kluczowy zastrzeżenie: „Działania Wielkiej Brytanii i związane z nimi wsparcie dla jej sojuszników są skupione wyłącznie na zakończeniu zagrożenia atakami lotniczymi i rakietowymi na sojuszników w regionie, które zostały bezprawnie zaatakowane przez Iran i które nie uczestniczyły w działaniach wojennych od samego początku”.

Innymi słowy, rząd był wreszcie gotowy na pomoc swoim sojusznikom, poza dwoma. Stanami Zjednoczonymi, członkiem NATO, i Izraelem.

W rzeczywistości stanowisko Starmera było jeszcze gorsze. Pozwoliłby pilotom USA wystartować z brytyjskich baz i ryzykować życiem, chroniąc brytyjskie interesy, atakując irańskie platformy startowe. Był gotów zobaczyć, jak izraelscy piloci robią to samo. Ale nie użyłby RAF w podobnej roli. Ani nie pozwolono RAF-owi specjalnie bronić Izraela, czy sił rozmieszczonych przez USA.

Istnieje kilka wyjaśnień dla tchórzliwego zdrady Starmera dwóch naszych najdłużej istniejących i najważniejszych sojuszników. Pierwsze jest to, że odpowiedź militarystyczna Wielkiej Brytanii nie jest kierowana przez służących oficerów, ani nawet dyplomatów, ale przez prawników.

A jednym prawnikiem w szczególności: Prokuratorem Generalnym Lordem Hermerem. Jak dobrze udokumentowano, Hermer jest bliskim przyjacielem Sir Keira i orędownikiem finansowych punktów prawa międzynarodowego i praw człowieka.

Lub przynajmniej był nim, dopóki ci łamiący prawo i prawa człowieka nie stawali przed nim – rzekomo poprzez zasadę „kolejki taksówkowej”, która nakłada, że adwokaci muszą reprezentować bez strachu czy względów tych, którzy staną przed nimi – w jego kancelariach prawniczych na Doughty Street.

Wśród tych, których śmiało i obiektywnie bronił, byli Abid Naseer, operator Al-Kaidy, który zmyślił zamach na centrums handlowe w Manchesterze, Abu Zubaydah, uwięziony w Guantanamo Bay za kierowanie atakiem terrorystycznym na lotnisko w Los Angeles i Maha Elgizouli, matka El Shafee Elsheikh, jednego z „Beatlesów” ISIS, którzy mordowali dziennikarzy i pracowników humanitarnych.

Ale podczas gdy Hermer jest powszechnie uważany za weta dotyczącego brytyjskiego zaangażowania w początkowe ataki i korzystania przez USA z baz w Wielkiej Brytanii, winy za zdradę rządu nie można jednoznacznie przypisać tylko jemu. Ponieważ, jak widzieliśmy, nawet on w końcu uznał, że w obliczu irańskich rakiet i dronów szalejących po Morzu Śródziemnym i szerszym Bliskim Wschodzie, jakaś forma odpowiedzi militarnej była uzasadniona prawnie.

Istnieje inne wyjaśnienie zdrady sojuszników przez Starmera, które jest zupełnie bardziej prozaiczne: podstawowa nieudolność i niekompetencja.

W środę rano Ministerstwo Obrony wreszcie potwierdziło, że niszczyciel przeciwrakietowy HMS Dragon Królewskiej Marynarki Wojennej zostanie ostatecznie wysłany na Cypr, aby bronić RAF Akrotiri. Ale będzie to co najmniej kolejny tydzień, zanim będzie mogła wyruszyć w morze.

Kilka godzin później ogłoszono, że amerykański niszczyciel z pociskami kierowanymi skutecznie zestrzelił irańską rakietę balistyczną, która była skierowana na Cypr, ale zbłądziła i groziła Turcji. Tak więc, dzięki wahaniom Keira Starmera, to marynarze amerykańscy muszą ryzykować swoim życiem, chroniąc naszych żołnierzy i bazy przed atakiem irańskim, podczas gdy nasi własni marynarze czekają w Portsmouth. I nawet gdy w końcu dotrą na pole walki, ich obecne zasady zaangażowania ograniczają, których z naszych sojuszników możemy faktycznie bronić.

Ale jest jeszcze jedno ostateczne, cyniczne wyjaśnienie decyzji Starmera o zdradzeniu Izraela i USA atakującym dronom Gwardii Rewolucyjnej: policzył, że są teraz zbędni dla jego potrzeb wyborczych.

Na opozycji, jego poparcie dla Izraela było istotną częścią strategii demonstrowania, że jego partia wyleczyła się z raka korbynizmu. Podobnie, jego podejście do Specjalnych Stosunków było kierowane potrzebą polerowania swoich referencji jako doświadczonego męż statesmenowskiego.

Ale teraz bilans polityczny się zmienił. Wczoraj wieczorem Starmer pojawił się w londyńskiej Westminster Hall z czołowymi przywódcami społeczności muzułmańskiej na wydarzeniu 'Big Iftar’, aby świętować zakończenie dzisiejszego postu. Jego nowa wiadomość i priorytety były jasne. „Widzieliśmy zbyt wiele niewinnych ofiar, w tym kobiety i dzieci, głównie w Gazi”, zaczął. „W sprawie Iranu, chcę jasno powiedzieć, że Wielka Brytania nie była zaangażowana w ofensywne ataki USA i Izraela, i tak pozostaje”, dodał.

O zamordowanych Żydach z 7 października nie wspomniano. Ataki irańskie z 2024 r. nie zostały wspomniane. Znaczenie sojuszu z USA nie było wspomniane.

We wtorek Donald Trump strofował premiera, zauważając „on nie jest Winston Churchillem”.

Ale zdradzając naszych sojuszników, Keir Starmer pokazuje, że jest naszym Neville Chamberlainem.