Strona główna Aktualności Przerażające „przełamanie zabezpieczeń” zauważone w Sali Stanowej Trumpa

Przerażające „przełamanie zabezpieczeń” zauważone w Sali Stanowej Trumpa

12
0

Najwierniejsza sojuszniczka Donalda Trumpa, Susie Wiles, musi znieść konsekwencje za noszenie elektronicznego urządzenia fitness obok Prezydenta podczas bombardowania Iranu.

Biały Dom opublikował zdjęcia z prowizorycznego Mar-a-Lago Situation Room Trumpa w sobotę rano, gdy nadzorował rozpoczęcie „Operacji Epicki Furi”, która zakończyła się śmiercią Najwyższego Przywódcy Iranu Ajatollaha Alego Chameneiego.

Jedno zdjęcie pokazuje Wiles rozmawiającą z Trumpem, wyraźnie noszącą osobiste elektroniczne urządzenie na nadgarstku. Niektórzy użytkownicy internetowi początkowo uważali, że to Apple Watch, ale później zostało zidentyfikowane jako tracker fitness WHOOP.

Krytycy nazwali to potencjalnym naruszeniem bezpieczeństwa, pytając, jak elektroniczny tracker fitness z możliwościami Bluetooth mógł trafić w tak wrażliwe środowisko. Inni twierdzili, że urządzenie mogło być zdalnie zhackowane i wykorzystane do szpiegowania prezydenta podczas tajnej operacji wojskowej.

’Kocham swoje @WHOOP (i od razu je rozpoznałem na zdjęciu Susie Wiles),’ napisał Brian Stelter z CNN.

Prezes WHOOP, Will Ahmed, odpowiedział w oświadczeniu, że urządzenie „nie zawiera mikrofonu, GPS ani żadnych możliwości komórkowych”.

Dodał, że od dawna znajduje się na liście zatwierdzonych osobistych elektronicznych urządzeń agencji National Security Agency (NSA).

Biały Dom również bronił Susie Wiles w oświadczeniu dla Daily Mail, mówiąc, że urządzenia WHOOP są 'zaprojektowane z myślą o bezpieczeństwie’ i zgody NSA na noszenie ich podczas tajnych briefingów.

Inny użytkownik zauważył, że podczas gdy niektóre urządzenia są zatwierdzone przez NSA do ograniczonych zastosowań bezpieczeństwa, większość agencji wywiadowczych ściśle zabrania noszenia osobistych urządzeń z Bluetooth — w tym smartwatchy i trackery fitness — w Situation Room.

Inni skrytykowali Biały Dom za rozpoczęcie ataku na Iran z klubu Palm Beach Trumpa, a nie z bezpiecznego pomieszczenia w Białym Domu.

’Prezydent właśnie rozpoczął wojnę,’ napisał Tom Nichols, redaktor Atlantic. 'Powinien być w Waszyngtonie, podobnie jak jego [zespół ds. bezpieczeństwa narodowego], a powinien być wczoraj wieczorem na antenie w Owalu – i bez głupiej kaski dziadka.’

Wiceprezydent JD Vance nie był obecny w Mar-a-Lago z Trumpem, gdy bomby spadły nad Iranem. Vance, wraz z Dyrektorem Wywiadu Narodowego Tulsą Gabbard, znajdowali się w Białym Domu Situation Room.

'”Sala sytuacyjna” [w Mar-a-Lago] nie ma nawet ścian,’ napisał inny użytkownik X. 'Literałem można zobaczyć, jak ludzie nasłuchują. Są to zwyczajne zasłony wrzucone na belki sufitowe. Całkowicie otwarte dla osób do obserwacji i podsłuchiwania tego, co się dzieje.’

Iran przeprowadził teraz odwetowe ataki w całym Bliskim Wschodzie po wspólnym ataku USA i Izraela na Teheran w sobotę.

Teheran uderzył w centrum obsługi Floty Piątej w Manamie na Bahrajnie i twierdzi, że trafił w bazy w regionie łącznie z Katarem, Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Kuwejtem.

Iranianie używają również dronów kamikaze do atakowania budynków mieszkalnych i lotnisk na Bliskim Wschodzie.

Liczba ofiar wynikających z operacji pozostaje na razie niejasna.

Ale CENTCOM ogłosił w niedzielę rano, że trzech amerykańskich żołnierzy zginęło w operacji.