Strona główna Aktualności Reeves wychodzi na boksować, gdy Partia Pracy odpowiada po wyborach uzupełniających

Reeves wychodzi na boksować, gdy Partia Pracy odpowiada po wyborach uzupełniających

14
0

Labour rozpocznie w tym tygodniu desperacką walkę o poparcie po miażdżącej porażce w wyborach uzupełniających, która miała miejsce z rąk Zielonych. Kanclerz Rachel Reeves twierdzi w swoim Komunikacie Wiosennym we wtorek, że 'zielone pędy’ ożywienia gospodarczego pomagają złagodzić kryzys związany z kosztami życia i usprawiedliwiają jej decyzję o nałożeniu opodatkowania w wysokości 25 miliardów funtów na firmy w swoim Budżecie. Oczekuje się również, że wskaże ona pozytywne wskaźniki dotyczące zaufania biznesu, sprzedaży detalicznej i inflacji. To wszystko po tym, jak nowa Zielona poseł Hannah Spencer, zwyciężczyni w wyborach uzupełniających w okręgu Gorton i Denton, wielokrotnie podczas swojej kampanii podnosiła kwestię, że zwykli wyborcy mają trudności z wiązaniem końca z końcem. Mówiła, że zamiast ciężkiej pracy 'po to, aby się dostać gdzieś’, ludzie są 'wysysani na sucho’. W nadchodzących tygodniach Labour planuje również intensywne ogłoszenia dla posłów, z ambicją przedstawienia polityk przez panią Reeves w praktyce, w tym podwyżek płacy minimalnej i podwyzce trójstopniowej emerytur. Kanclerz planuje także wygłosić wykład Mais – dostarczany liderom w dziedzinie ekonomii i finansów – aby wzmocnić swoją wiarygodność ekonomiczną, skupiając się na „agendzie wzrostu” i twierdząc, że wkłada więcej pieniędzy w kieszenie ludzi. Ponadto pani Reeves planuje zaskoczyć pasażerów z City, przejmując system nagłośnieniowy na stacji Liverpool Street w Londynie, aby ogłosić zamrożenie cen biletów kolejowych. Insajderzy liczą, że te kroki uspokoją „nerwowych” posłów Labouru, którzy stali się niespokojni po wyniku wyborów. Jednak źródło rządowe zaprzeczyło wczoraj wieczorem, że podejście pani Reeves jest odpowiedzią na porażkę. Powiedzieli: „Po prostu dlatego, że Zieloni zdecydowali się przez chwilę udawać, że dbają o pracujących ludzi, to nikogo nie oszukuje. Jesteśmy partią, która się nimi opiekuje. To priorytet Rachel”. Pesymistyczni insiderzy Labouru powiedzieli, że reakcja pokazuje poziom desperacji wewnątrz Downing Street po ciężkich kilku tygodniach. Jednak jeden z nich upierał się, że skupianie się na kosztach życia to coś, za co posłowie mogą „stanąć murem”. Źródło z ministerstwa finansów twierdziło, że przekaz kanclerza jest „tym, czego wszyscy chcą usłyszeć”.