Posłuchaj tego artykułu
Szacowany czas czytania: 5 minut
Wersja audio tego artykułu została wygenerowana przez technologię opartą na sztucznej inteligencji. Mogą wystąpić błędy wymowy. Wspólnie z naszymi partnerami ciągle analizujemy i poprawiamy wyniki.
Amerykańskie siły zbrojne użyły w czwartek laserowej broni, aby zestrzelić „wydające się groźne” drona latającego w pobliżu granicy amerykańsko-meksykańskiej. Okazało się, że dron należał do Służby Celnej i Ochrony Granic (CBP) – powiedzieli parlamentarzyści.
Incydent skłonił Federalną Administrację Lotnictwa (FAA) do zamknięcia dodatkowej przestrzeni powietrznej w okolicach Fort Hancock w Teksasie, około 80 kilometrów na południowy wschód od El Paso. Siły zbrojne są zobowiązane do oficjalnego powiadomienia FAA, gdy podejmują jakąkolwiek akcję przeciwko dronom w przestrzeni powietrznej USA.
Było to drugie zdarzenie tego typu w ciągu dwóch tygodni. Ostatnim razem to CBP użyło broni, ale niczego nie trafiono. Ten incydent miał miejsce w pobliżu Fort Bliss, powodując zamknięcie ruchu lotniczego na lotnisku w El Paso i w okolicy.
Tym razem zamknięcie było mniejsze i nie dotknęło lotów komercyjnych.
Kongresmen Rick Larsen ze stanu Waszyngton oraz dwaj inni demokraci z komitetów transportu i infrastruktury oraz bezpieczeństwa narodowego Izby Reprezentantów wyrazili zdziwienie po oficjalnym powiadomieniu.
„Jesteśmy zszokowani tymi wieściami” – powiedzieli parlamentarzyści we wspólnym oświadczeniu. Krytykowali administrację Trumpa za „omijanie” ustawy bipartycznego szkolenia operatorów dronów i poprawy komunikacji między Pentagonem, FAA i Departamentem Bezpieczeństwa Krajowego (DHS), w skład którego wchodzi CBP.
„Teraz widzimy skutki jej niekompetencji” – dodali demokraci.
Rząd broni użycia lasera przeciw-dronom
FAA, CBP i Pentagon wydały wspólne oświadczenie w czwartek wieczorem, w którym przyznały, że siły zbrojne „zastosowały uprawnienia do zwalczania systemu bezzałogowych statków powietrznych w celu złagodzenia zagrożenia, jakie przynosił bezzałogowy system latający w przestrzeni powietrznej sił zbrojnych”.
Stwierdzono, że zdarzenie miało miejsce daleko od obszarów zamieszkanych i ruchu lotniczego komercyjnego, jako część działań administracji mających na celu wzmocnienie ochrony granicy.
„Z polecenia prezydenta Trumpa Departament Wojny (Obrony), FAA i Straż Graniczna pracują wspólnie w niespotykanym dotąd stopniu, aby złagodzić zagrożenia ze strony dronów ze strony karteli meksykańskich i zagranicznych organizacji terrorystycznych na granicy USA-Meksyk” – powiedziało oświadczenie.
Zamknięcie El Paso dwa tygodnie temu trwało tylko kilka godzin, ale wywołało alarm. FAA początkowo zamierzała zamknąć teksańskie lotnisko na aż 10 dni – co skutkowało kilkoma odwołaniami lotów w mieście o niemal 700 000 mieszkańców.
W tym przypadku laser przeciwdronowy został wdrożony przez CBP bez koordynacji z FAA, która następnie postanowiła zamknąć przestrzeń powietrzną El Paso, aby zapewnić bezpieczeństwo ruchu lotniczego komercyjnego – informują źródła zaznajomione z sytuacją, ale nieupoważnione do jej omawiania.
Sekretarz Illinois Tammy Duckworth, przewodnicząca spraw komisji lotnictwa Senatu, wezwała do niezależnego śledztwa.
„Niekompetencja administracji Trumpa nadal powoduje chaos w naszym niebie” – powiedziała demokratka z Illinois.
Członkowie Kongresu wyrazili już wcześniej obawy dotyczące braku koordynacji między różnymi agencjami federalnymi po styczniowej kolizji powietrznej w 2025 roku w pobliżu Waszyngtonu, w której zderzyły się samolot pasażerski i helikopter Armii, w wyniku czego zginęło 67 osób.
Krajowa Rada Bezpieczeństwa Transportu stwierdziła po tym tragicznym zdarzeniu, że FAA i armia USA nie wymieniały się danymi dotyczącymi bezpieczeństwa w związku z alarmującą liczbą bliskich sytuacji wokół lotniska Reagan National i nie zajęły się tymi zagrożeniami.
Moc antydronów dla stanów aktywowana
Dwa miesiące temu, wraz z ustawą Safer Skies, Kongres zgodził się przyznać większej liczbie agencji egzekwowania prawa – w tym niektórym departamentom stanowym i lokalnym – uprawnienia do obalania samowolnych dronów, pod warunkiem, że są odpowiednio przeszkoleni. Wcześniej to tylko wybrane agencje federalne miały taką władzę.
Uzbrojone drony regularnie przeprowadzają dewastujące ataki na Ukrainie, a także umożliwiły Ukrainie przeprowadzanie ataków na głębokie terytorium Rosji.
Rząd Stanów Zjednoczonych rozdał ponad 250 milionów dolarów amerykańskich, aby pomóc stanom w przygotowaniu się do reagowania na drony przed organizacją meczów Mistrzostw Świata i obchodami zaplanowanymi na ten lato z okazji 250. rocznicy urodzin kraju.
Kolejne 250 milionów dolarów amerykańskich w formie dotacji zostanie przyznane później w tym roku w celu wzmocnienia obrony kraju przed dronami.
W pierwszym zdarzeniu administracja Trumpa początkowo sugerowała, że interwencja była spowodowana dronem meksykańskiego kartelu narkotykowego. Kartyel rutynowo używają dronów wzdłuż granicy USA i obserwują funkcjonariuszy Straży Granicznej. Federalni urzędnicy powiedzieli w zeszłym lata, że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy 2024 roku wykryto ponad 27 000 dronów w odległości 500 metrów od południowej granicy.
Zagrożenie dla samolotów ze strony dronów nadal wzrasta, wraz ze wzrostem liczby bliskich sytuacji wokół lotnisk na całym świecie. W USA DHS szacuje, że zarejestrowano ponad 1,7 miliona dronów.
Systemy antydronowe mogą używać sygnałów radiowych do zakłócania dronów, a także wysokoenergetyczne mikrofale lub lasery, podobne do tych użytych w Teksasie, które są zdolne do wyłączenia maszyn.
Są też systemy, które korzystają z pocisków, ale te są bardziej powszechne na polach bitwy niż w użyciu domowym.






