Dwóch mężczyzn z zamożnych rodzin – z dużymi możliwościami na przyszłość – obecnie przebywa w policyjnym areszcie z powodu domniemanego nieudanego porwania, które doprowadziło do śmierci niewinnego starszego mężczyzny.
Gerard Andrews, 29 lat, i Daniel Stevens, 24 lata, stawili się w czwartek przed Sądem Okręgowym Blacktown na zachodzie Sydney w związku z zarzutami porwania i zabójstwa 85-letniego Chrisa Baghsariana między 13 a 14 lutego w przerażającym przypadku pomyłki tożsamości.
Dziennik „Daily Mail” ujawnił, że Andrews pochodzi z zamożnej katolickiej rodziny, mieszkał w luksusowej posiadłości o wartości 5 milionów dolarów w Kenthurst, ukończył szkołę Redfield College za 18 000 dolarów rocznie i twierdził, że jest w połowie drogi do zdobycia stopnia w kierunku cyberbezpieczeństwa na Uniwersytecie Technologicznym.
W dziwacznym zwrocie akcji UTS potwierdził, że Andrews nie jest studentem, a nie ma informacji o jego szkoleniach.
Stevens, jako czeladnik cieśla, był opisywany przez zaszokowanych byłych kolegów jako uprzejmy i dobrze wychowany. Przez pewien czas pracował przy projektach budowlanych, aż osiem miesięcy temu został zwolniony z powodu jazdy po alkoholu.
Kilka tygodni temu Stevens przedstawiał się na mediach społecznościowych jako kochający wujek oczekujący na narodziny dziecka, udostępniając zdjęcie siebie w koszuli z kołnierzykiem i beżowych spodniach na baby shower dla swojej ciężarnej siostry.
„Mam nadzieję, że wkrótce spotkam małego gościa” – powiedział.
—
Kontekst: Dwóch mężczyzn z zamożnych rodzin zostało aresztowanych pod zarzutem zabójstwa w wyniku porwania starszego mężczyzny przez pomyłkę tożsamości. Gerard Andrews i Daniel Stevens są teraz przedmiotem zainteresowania mediów i opinii publicznej.
Fact Check: Wystąpienie w australijskim sądzie w sprawie tak poważnych zarzutów wywołało oburzenie i zainteresowanie społeczne. Sprawa porwania i zabójstwa na tle pomyłki tożsamości została szeroko relacjonowana przez lokalne media.





