<!–
<!–
<!–
<!–
<!–
<!–
Nikt nie spodziewa się ciepłego błękitnego nieba w styczniu i lutym – po tygodniach deszczu i małej ilości słońca nie zostaliśmy rozczarowani.
Ale wszystko to może dzisiaj się zmienić, gdy temperatury sięgną nieprzewidywalnych 18°C.
Wczoraj Wielka Brytania mogła skosztować wiosny, gdy zanotowano najcieplejszy dzień roku – 16,4°C w Epping Forest, Essex.
Na szczęście jednak, wysokie temperatury mają się utrzymać – przynajmniej przez jeden dzień. Oprócz 18°C na południu, dziś może być nawet 15°C na północy.
Łagodną temperaturę będą wspierały wiatry nadchodzące z południowego zachodu w najbliższych dniach. Jednak deszcz powróci jutro na północ i zachód kraju, z dużą ilością chmur i temperaturami do 14°C na południu i 13°C na północy.
Tydzień roboczy zakończy się niestabilnie, gdy obszar niskiego ciśnienia ma przemieścić się nad Wielką Brytanią, a prognozowane są temperatury 13°C na południu i 11°C na północy.
’Prawdopodobne jest utrzymanie łagodnych lub bardzo łagodnych temperatur, co sprawi, że koniec lutego będzie wyraźnie cieplejszy niż zazwyczaj’ – powiedział Met Office.
Wyższe temperatury i słońce były bardzo mile widziane po miesiącach burz i szarych nieb.
Temperatures today are expected to peak at an unseasonal 18C – a stark difference from weeks of rain and little sun
W Wielkiej Brytanii brakowało słonecznej pogody w zimowych miesiącach, zaledwie 70% średniej do tej pory. Było też niezwykle deszczowo, z opadami powyżej średniej 30 lat.
Ulga od ekstremalnej pogody nie mogła przyjść w lepszym momencie dla wielu osób.
Burze Goretti, Ingrid i Chandra uderzyły w Wielką Brytanię w styczniu, pozostawiając wiele obszarów przybrzeżnych zniszczonych, a wiele społeczności wciąż się odbudowuje.
Niektóre obszary szczególnie źle to przechodziły. Cardinham, koło Bodmin w Kornwalii, miał opady deszczu w tym roku do zeszłego tygodnia, ciesząc się 50 kolejnymi dniami niestopu opadów.
Met Office wyjaśnił, że niezwykle mokra pogoda w tym roku spowodowana była właśnie „zablokowanym wzorcem” w strudze jet, co powodowało szczególnie ulewny okres.
„Dla wielu z nas ostatnie tygodnie były nieustannie deszczowe” – wyjaśniono.
„Powtarzające się pasma deszczu nadciągały z Atlantyku, prowadząc do coraz bardziej przesyconej ziemi, zakłóceń w podróży i ogólnego poczucia, że zima stanęła na powtórce.”







