Strona główna Aktualności Bohater z Bondi nie mógł ZOBACZYĆ terrorystycznego napastnika, zanim go rozbroił.

Bohater z Bondi nie mógł ZOBACZYĆ terrorystycznego napastnika, zanim go rozbroił.

17
0

Bondi hero Ahmend Al Ahmed ujawnił, że nie widział strzelca Sajida Akrama w chwilach tuż przed odważnym wywalczeniem mu broni. Ahmed powrócił do parku niedaleko Bondi Pavilion przy kultowej plaży po raz pierwszy od 14 grudnia. Unikał Bondi od straszliwego ataku terrorystycznego, w wyniku którego zginęło 15 niewinnych Australijczyków, najmłodszy z nich miał tylko 10 lat. Sajid i jego syn, Naveed Akram, rzekomo strzelali podczas żydowskiego festiwalu rodzin w dniu pierwszej nocy Chanuki na trawiastym terenie niedaleko plaży. Ahmed powiedział, że przypadkowo trafił na festiwal, szukając kawy. Odgłosy krzyków wokół niego, w tym dzieci, skłoniły go do działania. On i nieznajomy ukrywali się za dwoma samochodami na parkingu, gdy na kładce obok strzelano. Gdy Sajid zbliżył się do festiwalu w parku, Ahmed nie mógł go zobaczyć i polegał na obcym obok niego, który miał sygnalizować i mówić mu, kiedy się zbliży, aby mógł działać. W chwili heroicznej, za którą został nazwany bohaterem narodowym, odebrał broń Sajidowi i skierował ją z powrotem na terrorystę. Po zdobyciu broni, Ahmed nie strzelił do Sajida, mówiąc, że nie było to jego zadaniem zemsty, a po prostu zatrzymanie dalszych krzywd. „Bo jestem człowiekiem, nie chcę zatopić ręki we krwi. Mój celem było tylko odebranie broni i zatrzymanie go przed zabiciem człowieka” – powiedział. Mówił, krzyczał, przeklinał – coś bardzo australijskiego. Mówił „Skur****yno, przestań, bydlaku”. Napastnik nie mówił, tylko uciekł z powrotem na kładkę. Sajid wrócił na kładkę, rzekomo obok Naveeda, w wyniku czego Ahmed został postrzelony pięć razy w lewe ramię, co uznał za zemstę za próbę powstrzymania ataku. Sajid został zastrzelony przez policję kilka minut później, szybko za nim poszedł Naveed, który przeżył i niedawno stawił się przed sądem. Został oskarżony o 59 przestępstw, w tym terroryzm, 15 zarzutów zabójstwa i 40 zarzutów usiłowania zabójstwa. Strzelanina trwała nieco ponad sześć minut, podczas której zginęło 15 niewinnych osób, a ponad 40 zostało rannych. Wielu z rannych, jak Ahmed, który stracił możliwość użycia swojej ręki, wciąż się leczy, a dla wielu blizny, zarówno fizyczne, jak i psychiczne, będą do końca życia.