Strona główna Aktualności Wieśniacy żądają przywrócenia „linii życia” drogi prowadzącej na świat zewnętrzny

Wieśniacy żądają przywrócenia „linii życia” drogi prowadzącej na świat zewnętrzny

13
0

Mieszkańcy nadmorskiej społeczności skutecznie odcięci od sąsiednich miast po tym, jak główna droga została zmyta w wielkiej burzy, mówią, że stracili „lifeline” na zewnątrz świata. Rodziny w Torcross, Devon, zostały zmuszone do ewakuacji wcześniej w tym miesiącu, gdy 12-sto stopiowe fale zalały obszar, burząc kamienne mury, wyrywając chodniki i rozbijając okna dwa tygodnie temu. Od tego czasu wielu nie mogło wrócić do swoich domów, a niektóre rodziny były zmuszone spać w swoich samochodach. Najbardziej uderzające zniszczenia wystąpiły wzdłuż dwumilowej odsłoniętej grobli między jeziorem słodkowodnym a morzem, nazywanej Slapton Line, łączącej wioskę z pobliskim Dartmouth. 200-metrowy odcinek asfaltu oraz olbrzymie granitowe i metalowe umocnienia morskie zostały rozerwane i porzucone przez niesamowitą siłę burzy. Naprawy mogą kosztować do 18 milionów funtów i potrwać aż do 2027 roku, ale mieszkańcy – wielu z nich polegających na turystyce – powiedzieli Daily Mailowi, że prawie wszyscy są wciąż otwarci na interesy i desperacko czekają, aby prace rozpoczęły się bez względu na koszty. Droga została wcześniej zmyta w 2001, 2016 i 2018 roku, a rząd jeszcze nie powiedział, czy zgodzi się na kolejną naprawę. Propozycje lokalnych polityków, że nie naprawienie drogi może uczynić z niej atrakcję turystyczną, spotkały się z odrzuceniem przez mieszkańców. Jeremy Wilson, który prowadzi szkółkę i prezentował swoje kwiaty na pokazie kwiatów Chelsea Flower Show, powiedział: „Ludzie spoza Torcross myślą, że to po prostu droga, ale nie rozumieją, jak ważna jest ta droga dla tej społeczności. Kiedy dzwonisz po służby ratunkowe, często przyjeżdżają z Dartmouth, bo szybciej niż z Kingsbridge, ale teraz ta podróż zajmie o 30 minut dłużej. Na szczęście to się jeszcze nie stało, ale co jeśli ktoś pilnie potrzebuje karetki i nie może przejechać przez uliczki? Jedyny sposób to jazda po bocznych drogach, ale jeśli się zaleją lub zostaną zamknięte, nie ma sposobu. Ale nie mamy alternatywy. Kiedyś korzystałem z tej drogi codziennie, aby dojechać z domu do pracy, ale teraz jest to 30 minut więcej w jedną stronę, codziennie. Zamiast jechać pięć mil krótkimi drogami, jadę dziesięć mil wolniejszymi drogami.” Pan Wilson powiedział, że jeszcze nie mógł, sam zobaczyć zniszczeń, obawiając się, że będzie to zbyt emocjonalne. Z uwagi na to, że droga będzie zablokowana przez ponad rok, kierowcy z Dartmouth muszą pokonać pięciomilowy objazd wąskimi dziurawymi drogami, ledwo szerokimi na pojazd, z małą widocznością nadchodzących pojazdów. Kiedy Daily Mail przejeżdżał trasę, samochody musiały wciskać się na pola lub błotne laybays, aby się mijać lub cofać na długie odległości, aby dotrzeć do jednego z niewielu szerszych odcinków. Carol Gameson-Hughes, która mieszka w wiosce od 11 lat, powiedziała: „To smutna i przygnębiająca sytuacja. Mieliśmy mnóstwo ludzi przyjeżdżających, aby zobaczyć zniszczenia po burzy, ale gdy odejdą, będzie bardzo cicho. Dostawy są w porządku na razie, ale jeszcze nie mamy lata ani Wielkanocy, to będzie całkiem inna sprawa. Wszystkie ciężarówki docierające do wioski muszą jechać przez Bowcombe Bridge, co stawia znacznie większą presję na starą most, zwłaszcza gdy ruch się kumuluje i zatrzymuje na samej moście. Gdyby coś się stało, nie moglibyśmy wjechać ani wyjechać.” Wioska i jej żwirowy brzeg były wykorzystywane do prób lądowania D-Day, ponieważ przypominał plażę Utah w Normandii, ale teraz bardziej przypomina strefę wojenną niż kiedykolwiek wcześniej. Żaden dom wzdłuż nabrzeża nie nadaje się do zamieszkania, a większość ma zabite okna, podczas gdy mury ogrodowe, meble ogrodowe i fragmenty chodników zamieniły się w gruzy. John Willcock, właściciel kawiarni Billy Can, był w swoim mieszkaniu nad biznesem, gdy uderzyła burza. Powiedział: „To była niesamowicie głośna burza, fale uderzały w okna na górze. Jeszcze nie wiemy, o ile spadł nam handel, ale na pewno poczujemy to latem. Chcemy, aby ludzie wiedzieli, że nadal jesteśmy otwarci jak zawsze.” Około 300 000 wczasowiczów przyjeżdża do Torcross każdego lata. Teraz dostęp do wioski jest o wiele bardziej ograniczony, pozostała tylko jedna droga, wymuszająca ogromny objazd wąskimi drogami wiejskimi dla kierowców zmierzających do Slapton lub pobliskiego Dartmouth. Cath Sanders, właścicielka karczmy Tradesman’s Arms w pobliskim Stokenham, powiedziała, że rezerwacje są obniżone o 60-80 procent w porównaniu z tym samym czasem w zeszłym roku, a wielu klientów wierząc, że nie mogą do nich dotrzeć, zachęca do kontynuowania przybywania. Powiedziała: „Slapton Line jest żyłą dla firm tutaj, bo inaczej ludzie muszą przyjeżdżać przez uliczki, co jest prawdziwą walką, zwłaszcza latem. Nadal otrzymujemy dostawy, ale dostarczenie ich zajmuje im więcej czasu, ponieważ uliczki nie nadążają za ilością ruchu – zwłaszcza dostawczymi vanami – więc martwimy się, że mogą podnieść ceny lub dostarczać rzadziej. Jeśli droga nie zostanie naprawiona, wiele firm z branży gastronomicznej tutaj będzie miało trudności ze skutecznym funkcjonowaniem, co w rezultacie oznacza straty dla gospodarki. Pub został całkowicie zniszczony przez pożar w 2021 roku, więc z tym mieliśmy naszą dawkę wyzwań, ale jestem pozytywnie nastawiona i moim przesłaniem dla ludzi jest to, że nadal mogą do nas dotrzeć i jesteśmy nadal otwarci na biznes.”