Strona główna Aktualności Torysi wyprzedzają Partię Pracy obietnicą obniżenia spłat pożyczek studenckich

Torysi wyprzedzają Partię Pracy obietnicą obniżenia spłat pożyczek studenckich

19
0

Konserwatyści postanowili zdominować laburzystów, obiecując zmniejszyć drastyczne spłaty pożyczek studenckich. Kemi Badenoch proponuje pozbycie się 100 000 miejsc na 'niskiej jakości’ kursach uniwersyteckich, aby sfinansować przegląd. Wściekłość rośnie z powodu ogromnych stóp procentowych tzw. pożyczek „Planu B”, z wielu byłych studentów zauważając, że ich dług rośnie pomimo pracy w dobrych zawodach. Oprocentowanie pożyczek Planu 2 nalicza się według wskaźnika inflacji RPI plus do 3 proc., w zależności od tego, ile zarabia absolwent. Sprawa została podgrzana przez ogłoszenie w listopadowym budżecie przez Rachel Reeves, że progi płac, od których zaczynają się spłaty, są zamrożone na poziomie 29 385 funtów przez trzy lata. Kanclerz dotychczas odrzucił wezwania do przemyślenia tej kwestii, sugerując, że jedynym sposobem złagodzenia napięcia jest bardziej ogólne obniżenie inflacji. Sekretarz edukacji Bridget Phillipson skręciła dzisiaj rano, gdy była przesłuchiwana w tej sprawie, upierając się, że „przeanalizuje” te ustalenia.Konserwatyści zapowiedzieli, że ograniczą stawkę tylko do indeksu RPI, aby pomóc większej liczbie absolwentów spłacić swoje długi. Pojawiła się także na antenie Sky News rano pani Phillipson, która powiedziała, że „rozpoznaje trudności, które tam są”, ale ograniczyła się do dodania, że „naprawdę trudno, i będziemy nadal przeglądać możliwości poprawy”. Pani Reeves powiedziała wcześniej w tym miesiącu: „Obniżając inflację, możemy również zmniejszyć oprocentowanie pożyczek studenckich, i myślę, że to uczyni różnicę w poprawieniu dostępności”.Działacze oskarżyli Ministerstwo Skarbu o zachowanie jak u lichwiarza, podczas gdy wiceliderka laburzystów, Lucy Powell, nazwała istniejące stawki procentowe pożyczek Plan B szokującymi i sugerowała, że obciążenie jest niesprawiedliwe. Konserwatyści chcą zmniejszyć liczbę przyjmowanych na uniwersytety o 100 000, co pozwoliłoby rządowi zaoszczędzić 3,6 miliarda funtów, a tą samą liczbę finansować dodatkowe szkolenia dla młodych ludzi w wieku 18-21 lat, jako część „nowej umowy dla młodych”. Młodzi obywatele Wielkiej Brytanii rozpoczynający swoją pierwszą pełnoetatową pracę zobaczyliby także pierwsze 5 000 funtów swoich obowiązkowych składek na ubezpieczenie społeczne wpłacone na konto oszczędności osobistych, które mogłoby zostać użyte do zakupu domu. Pisząc dla „Telegraph”, pani Badenoch powiedziała: „Jestem przerażona tym, z czym borykają się dzisiaj absolwenci, i to jest jednym z powodów, dla których miliony młodych ludzi czują, że zostali oszukani”. „Pożyczki studenckie Planu 2, system, na którym znajduje się większość osób, które rozpoczęły studia uniwersyteckie w latach 2012–2023, zaczynają wydawać się coraz bardziej oszukańcze.” Dodała: „Jeśli chcemy kraju, który nagradza pracę, rozwija umiejętności i przywraca dumę z praktycznych osiągnięć, musimy przestać patrzeć z góry na drogi kształcenia, które budują nasz kraj.”Źródło bliskie rzecznikowi ds. skarbu Mel Stride powiedziało, że chce on pomóc „ludziom, którzy poszli na studia, znaleźli przyzwoitą pracę i znajdują się w sytuacji, gdy czasami mają absurdalnie wysokie stawki podatkowe”. „Płacą oni drastyczne odsetki od swoich pożyczek studenckich, aby subsydiować innych studiujących niskiej jakości kierunki, którzy nigdy nie zwrócą pieniędzy”, powiedział informator. „Kończy się to nie tylko niesprawiedliwością, ale również naprawdę złymi ekonomiką – ludzie zaczynają myśleć, „Jaki jest sens?” Musimy dać ludziom jakąś nadzieję”.Liberałowie Demokraci, którzy wraz z konserwatystami zwiększyli limit opłat za studia i wprowadzili system Plan 2 podczas rządów koalicyjnych, również zobowiązali się do cięć kosztów. Partia domaga się zlikwidowania zamrożenia progów i powołania królewskiej komisji ds. rozważenia zmian długoterminowych, w tym zastąpienia RPI „sprawiedliwszą” stawką. Rzecznik Liberałów Demokratów ds. szkolnictwa wyższego Ian Sollom powiedział: „Moja partia zapłaciła wysoką cenę za składanie obietnic dotyczących opłat za studia, których nie byliśmy w stanie spełnić”. „Naukę wyciągnęliśmy z tego, dlatego dziś przedstawiamy propozycję, która jest pragmatyczna, możliwa do zrealizowania i faktycznie wpłynęłaby na sytuację”. „Ale system wymaga również fundamentalnej reformy, która przetrwa dłużej niż każdy pojedynczy parlament”.