Wspinacz spadł ponad 1,500 stóp z góry w trudnych warunkach lodowych – a następnie przebiegł cztery mile, aby znaleźć pomoc.
Callum Laird stracił przyczepność na Goat Fell na Arran, trenując do ultramaratonu.
25-latek zdołał złamać swoje upadanie trzymając się skał, w końcu spadając na trawiastą mokradłę.
Po zmaganiach z rzeką i mokradłem, aby znaleźć ścieżkę powrotną, pan Laird przebiegł cztery mile, aby szukać pomocy, mimo że cierpiał na skruszone kostki i pozostawił ślad krwi ze złamanej nogi.
Został leczony w szpitalu w Arran War Memorial, zanim został przetransportowany helikopterem do szpitala Crosshouse w Kilmarnock następnego dnia.
Zdarzenie miało miejsce w zeszłą sobotę, gdy pan Laird przygotowywał się do ultramaratonu Trans Gran Canaria.
Pan Laird z New Cumnock w Ayrshire powiedział: „Spadłem z szczytu North Goat Fell, spadając i ślizgając się ponad 1500 stóp.
„To był cud, że spadłem bez złamań czy śmierci. Jedyne obrażenia to powierzchowne oparzenia, skruszona kostka i uszkodzona łydka.
Arran, u wybrzeży zachodniej Szkocji, jest zdominowany przez górę Goat Fell o wysokości 2 866 stóp
Callum Laird spadł z wysokości 1500 stóp podczas treningu na Goat Fell – ale udało mu się przebiec cztery mile, aby znaleźć pomoc
„Kiedy upewniłem się, że nie mam złamań, wstałem i pobiegłem trzy lub cztery mile w dół Glen Rosa, zanim spotkałem kobietę, której muszę odnaleźć i podziękować.
Naprawdę uratowała mi życie. Byłem w szoku, blisko hipotermii, gdy wpozna mię do jej samochodu i zabrała mnie do szpitala na Arranie.”
Zaczął swobodnie zjeżdżać z góry po poślizgnięciu się i wylądowaniu na skale, próbując znaleźć telefon, aby skontaktować się z ratownikami górskimi.
Jednakże, nie udało mu się tego zrobić i został tylko jedna droga – wybrać najmiej sztywną lądowanie dostępną na trawiastej mokradle około 800 stóp poniżej, łamiąc upadek chwytając skały.
Zdecydował, że jego stan tylko by się pogorszył, gdyby czekał tam na pomoc więc zdecydował się spróbować powrócić sam.
Po przekroczeniu rzeki i mokradła zaczął biec, aż spotkał innego turystę.
Powiedział BBC: „Czułem, jak moja prawa kostka zaczyna mi siadać, ale poszedłem dalej. Spotkałem tę kobietę na ścieżce, okazało się, że jej mąż jest lekarzem w zespole ratownictwa górskiego.
Pan Laird doznał powierzchownych oparzeń, skruszonej kostki i uszkodzenia łydki po upadku w zimowych warunkach
„Była z córką i podali mi filiżankę herbaty i otulili mnie kocami – powiedzieli mi, że wyglądałem jakbym miał umrzeć.” W szoku, próbował powiedzieć kobiecie, że wsiądzie na prom i wróci do domu, mimo ryzyka hipotermii.
Dodał: „Kobieta była zdeterminowana, że tak się nie stanie, i że trafię do szpitala, a gdy podszedłem do auta, spojrzałem w tył i zobaczyłem ten ślad krwi za sobą.”
Kobieta potem zidentyfikowała się na Facebooku jako Lynda Fenton, która powiedziała mu: „Cieszę się, że wracasz do zdrowia.”
Odpowiedział: „To naprawdę bohaterka. Naprawdę uratowała mi życie tam.” Goat Fell to najwyższy punkt na Arran, o wysokości 2 871 stóp. Jest znany ze swojego stromego, skalistego terenu i zdradliwych, lodowych warunków, zwłaszcza na Stacach Ridge.
Pan Laird ostrzega teraz innych, aby nie wchodzili ani nie biegali sami po górach. Powiedział: „Zawsze powinieneś iść z kimś lub upewnić się, że jest ktoś, kto zna twoją trasę. Nie mogę uwierzyć, że wciąż żyję, szczerze powiedziawszy.”
Pan Laird nadal ma nadzieję wziąć udział w ultramaratonie Trans Gran Canaria w przyszłym miesiącu.







