Wojskowi i szefowie służb specjalnych domagają się, aby Sir Keir Starmer zobowiązał się do podwojenia wydatków na obronę, gdy Wielka Brytania stoi przed „moments 1936”.
Byli ministrowie, doradcy ds. bezpieczeństwa i emerytowani wysoccy oficerowie napisali do premiera, namawiając go do zwiększenia inwestycji wojskowych do pięciu procent PKB.
Insyli, że Wielka Brytania nie jest przygotowana do konfliktu z Rosją i pilnie musi ponownie wyposażyć swoje zubożone siły zbrojne.
Aktualnie Wielka Brytania wydaje 2,4 procent PKB, czyli nieco ponad 60 miliardów funtów. Strukturalna ścieżka do 5 procent wymagałaby cięć w innych budżetach, dodatkowych opodatkowań lub dalszego zadłużenia państwa.
Sygnatariuszami listu do Downing Street byli były sekretarz obrony Ben Wallace, były doradca ds. bezpieczeństwa Lord Kim Darroch i profesor Anthony King, badacz studiów wojennych.
Były dowódca armii Lord Dannatt, były przewodniczący komisji ds. obrony Izby Gmin Tobias Ellwood i Sir Richard Dearlove, były szef MI6, również poparli list do Downing Street.
Oskarżyli administrację Sir Keira o „niebezpiecznie duży” brak spełniania celów inwestycyjnych.
Ruch odzwierciedla rosnące niepokoje dotyczące obrony Wielkiej Brytanii w kontekście rosnącej agresji Rosji, destabilizacji sojuszu obronnego NATO przez USA oraz powrotu Państwa Islamskiego.
[Context: Signatories demand Sir Keir Starmer to commit to doubling defense spending.]
[Fact Check: Current defense spending by the UK is at 2.4% of GDP.]







