Strona główna Aktualności Czarny syn byłego gubernatora Kentucky twierdzi, że został wykorzystany w celach politycznych

Czarny syn byłego gubernatora Kentucky twierdzi, że został wykorzystany w celach politycznych

16
0

Kandydat na gubernatora wystartował jako obrońca wartości rodzinnych – z Biblią w ręku i dziewięciorgiem dzieci u boku. Matt Bevin zdobył najwyższe stanowisko w Kentucky w 2015 roku, obiecując naprawić to, co nazwał zepsutym systemem opieki zastępczej i adopcyjnej. W trakcie kampanii podróżował po Bluegrass State z żoną Glenna i ich dużą gromadką: pięciorgiem biologicznych dzieci i czwórką adoptowanych z Etiopii w 2012 roku.

Obraz był niewinny jak amerykańskie ciasto. Bogaty biznesmen w dopasowanym garniturze. Konserwatywny patriarcha chrześcijański. Rozświetlona mieszana rodzina, która wydawała się ucieleśniać współczucie w działaniu. Jednak za gotycką fasadą ich dwumilionowej rezydencji w Louisville jedna z tych adopcji cicho się rozpadała.

W obliczu bolesnego rozwodu, jeden z adoptowanych synów wysunął oskarżenia, które uderzają w sedno wizerunku rodzinnego mężczyzny, który doprowadził jego ojca do urzędu. Jonah Bevin, 19-latek, twierdził, że został porzucony w wieku 17 lat w zamkniętym ośrodku dla „zakłopotanej młodzieży” na Jamajce, gdzie miał być bity, poddany waterboardingowi i pozostawiony, gdy inni amerykańscy chłopcy zostali uratowani.

W wywiadzie dla portalu Daily Mail, Jonah zarzucił swojemu przybranemu ojcu, że używał go jako dowód swojej chrześcijańskiej dobroczynności, jednocześnie ignorując jego problemy w domu.

Matt i Glenna Bevin nie odpowiedzieli na prośby o komentarz. Oboje odrzucili zarzuty o znęcanie się i zaniedbanie. Były gubernator zaprzeczył wspomnieniom Jonah w sądzie, opisał go jako zakłopotanego nastolatka i twierdził, że bardzo troszczy się o swojego syna. W oświadczeniu z ubiegłego roku Glenna przyznała „niezwykle trudny i bolesny” rozłam z Jonahem, dodając: „Kocham moje dzieci i pragnę dla nich jak najlepiej.”

Jonah urodził się w Hararze, w Etiopii, w 2007 roku. W wieku pięciu lat został adoptowany z ubogiego sierocińca przez Bevins, którzy mieli już pięcioro dzieci. Para adoptowała trójkę kolejnych Etiopczyków, biologicznych rodzeństwa, niedługo potem.

Na papierze wyglądało to jak baśniowy ratunek. Multimilioner-entrepreneur z zacięciem do polityki przywozi czworo afrykańskich dzieci do Ameryki. Rodzina osiedla się w rozległym domu w stylu gotyckim. Dzieci uczęszczają do dobrych szkół. Prywatne odrzutowce. Maserati na podjeździe. Broszury kampanijne same się piszą.

Jednak Jonah twierdził, że pęknięcia pojawiły się niemal natychmiast. Borykał się z czytaniem i twierdził, że nauczył się czytać dopiero mając 13 lat. Opisywał konflikty z przybranymi rodzicami dotyczące rasy, kultury i traumy – różnice, które jego zdaniem nigdy nie były uznanie, a tym bardziej zaadresowane.

Glenna, jego zdaniem, faworyzowała i poniżała go ze względu na trudności w nauce, nazywając go „głupim” i „niedojdą”. Jako nastolatek był już zapisywany na programy dzienne. Wkrótce zniknął z domu rodzinnego.

„Gdyby naprawdę kochałeś dziecko, zostałoby w twoim domu” – powiedział.
Zamiast tego, Jonah twierdził, że trafił do mrocznego świata znanej jako „przemysł zakłopotanej młodzieży”. Najpierw trafił do Master’s Ranch w Couch, Missouri, programu opartego na wojskowych zasadach i wiarze dla chłopców uznanych za zagrożonych.

Master’s Ranch stał się obiektem śledztw, procesów sądowych i nadzoru po doniesieniach o znęcaniu się oraz zamknięciu siostrzanej placówki w stanie Waszyngton.

Departament Służb Społecznych Missouri potwierdził niektóre zarzuty o znęcanie się i zaniedbanie, ale przedstawiciele Master’s Ranch zaprzeczyli popełnieniu jakichkolwiek przewinień. Nie odpowiedzieli na naszą prośbę o komentarz.

Jonah powiedział Daily Mail, że był świadkiem i doświadczał surowej dyscypliny, izolacji i przemocy fizycznej. Jak twierdził, większość chłopców wokół niego to również adoptowani – wielu z nich to czarne dzieci adoptowane przez białe rodziny chrześcijańskie.

Jego adwokatka, Dawn Post, argumentowała, że historia Jonah nie jest jednym tragicznym przypadkiem, ale częścią szerszego wzorca.
Opisała to, co nazwała ukrytym korytarzem, w którym adoptowane dzieci – szczególnie adoptowane dzieci o kolorowej skórze z międzynarodowych lub międzyrasowych adopcji – trafiają do luźno regulowanego sieci prywatnych, często kościelnie związanych placówek, gdy adopcje się nie udają.

W USA rocznie ma miejsce około 80 000 adopcji, z wyłączeniem tych przez ojców przybranych. Ponad 1200 jest międzynarodowych – liczba ta gwałtownie spadła w ciągu ostatnich dwóch dekad z powodu większej kontroli.

Eksperci szacują, że nawet do 10 procent adopcji ostatecznie się nie powiedzie lub zostanie rozwiązanych. Post powoływała się na szacunki sugerujące, że adoptowani mogą stanowić około 30 procent populacji młodzieży zakłopotanej, choć pełne dane są rzadkie.

Gdy placówki zawodzą, niektórzy rodzice zwracają się do programów skierowanych bezpośrednio do rodzin adopcyjnych, zamiast szukać usług domowych lub terapii.