Strona główna Aktualności Nagranie dźwiękowe z 911 pokazuje rozmowę ojca po katastrofie samolotu z córką

Nagranie dźwiękowe z 911 pokazuje rozmowę ojca po katastrofie samolotu z córką

21
0

Dramatyczne nagranie rozmowy z numerem alarmowym 911 ujawniło desperacką prośbę o pomoc ojca po tym, jak samolot, którym latał, rozbił się na ziemi.

Niezidentyfikowany mężczyzna miał swoją 11-letnią córkę na pokładzie samolotu, kiedy maszyna rozbiła się głęboko w lesie w hrabstwie Okeechobee na południowym-centralnym terenie Florydy tuż po godzinie 9 wieczorem 10 stycznia.

Pilot miał tylko pięć procent baterii w telefonie, gdy podjął desperacki telefon.

Dyspozytorka Joann Porter odebrała połączenie, ujawniając, że pierwszymi słowami mężczyzny były: „Miałem wypadek samolotem”.

„Nigdy wcześniej nie otrzymałam takiego wezwania w sprawie wypadku samolotu, a zwłaszcza nie od osoby, która nim leciała” – powiedziała Porter dla WPBF.

Mężczyzna powiedział Porter, że zarówno on, jak i jego córka zostali ranni w wypadku, i że znajdują się na wschód od lotniska Okeechobee, ale nie znał dokładnego miejsca.

„Można było usłyszeć, że trochę tracił oddech. Ale mimo wszystko był spokojny” – powiedziała Porter.

Na nagraniu rozmowy z numerem 911 pilot prosił o pomoc „tak szybko, jak to możliwe”.

„Bardzo mnie boli” – powiedział.

Porter odpowiedziała: „Doprowadzimy cię do celu, pana. Znajdziemy was. Wszystko będzie w porządku, dobrze? Po prostu trzymajcie się z nami”.

Policja i straż pożarna pilnie przeszukiwały okolicę, podczas gdy Porter ciągle uspokajała pilota przez telefon.

Użyli syreny, aby spróbować poinformować rannego mężczyznę i jego córkę, że są w pobliżu. Tymczasem 11-letnia dziewczynka wołała o pomoc.

Po 40 minutach poszukiwań ratownicy wreszcie znaleźli rozbity samolot i udało im się uratować ojca i córkę.

Obecnie oczekuje się, że zarówno mężczyzna, jak i jego córka wyzdrowieją.

Porter powiedziała, że jest „bardzo dumna” ze swoich wysiłków w ratowaniu pary.

Raport Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) dotyczący wypadku ujawnił, że ojciec miał trudności z uruchomieniem silnika samolotu.

Pilot powiedział organizacji, że zauważył, iż światło w kokpicie i kabinie było szczególnie przygaszone przed startem.

Mimo że udało mu się uruchomić silnik i wystartować, zaraz po starcie silnik zaczął szwankować i nie generował wystarczającej mocy, aby pozostać w powietrzu.

Powiedział, że samolot rozbił się, gdy próbował naprawić problem w powietrzu.