Strona główna Aktualności Meksyk bada, czy brytyjskie przedsiębiorstwo górnicze było odpowiedzialne za porwanie swoich pracowników

Meksyk bada, czy brytyjskie przedsiębiorstwo górnicze było odpowiedzialne za porwanie swoich pracowników

17
0
Ikona przekształcania tekstu na mowę

Posłuchaj tego artykułu

Szacowany czas: 3 minuty

Wersję audio tego artykułu generuje technologia oparta na sztucznej inteligencji. Mogą występować błędy wymowy. Współpracujemy z naszymi partnerami, aby ciągle sprawdzać i ulepszać wyniki.

Meksykańska Prokuratura Generalna prowadzi śledztwo, aby sprawdzić, czy kanadyjska firma górnicza ponosi jakąkolwiek odpowiedzialność za podejrzaną uprowadzenie 10 swoich pracowników – powiedziała w piątek prezydent Claudia Sheinbaum.

Sheinbaum powiedziała, że federalny organ pod kierownictwem prokuratora generalnego Ernestiny Godoy Ramos będzie badać motyw za uprowadzeniami z 23 stycznia.

„Musimy…dokładnie zbadać warunki pracy tych górników i zobaczyć, czy jest czy nie ma odpowiedzialności” – powiedziała podczas konferencji prasowej w Meksyku.

Sheinbaum powiedziała, że biuro bada również, czy wymuszenia czy groźby odegrały rolę w uprowadzeniu.

Pracownicy zostali porwani z zamkniętego osiedla w Concordia, w stanie Sinaloa na północnym zachodzie kraju. Pięciu znaleziono martwych w pobliżu wioski El Verde, około pięciu kilometrów na północny zachód, z nieznaną liczbą innych ciał i ludzkich szczątków.

Białe vany i pickupy zaparkowane na parkingu z kartonami rozrzuconymi dookoła.
Kilka pojazdów z logo Vizsla Silver Corp. zaparkowanych w zamkniętym osiedlu, gdzie w zeszłym miesiącu uprowadzono 10 pracowników. (Heriberto Luzanilla/CBC)

Meksykańskie władze łączą uprowadzenia z frakcją kartelu Sinaloa o nazwie Los Chapitos, która podąża za synami uwięzionego bossa narkotykowego Joaquína (El Chapo) Guzmána. Walczą z frakcją znana jako La Mayiza, która jest lojalna wobec syna Ismaela (El Mayo) Zambady, który kiedyś współprowadził kartel Sinaloa z Guzmánem.

Blisko 18-miesięczna wojna domowa wewnątrz kartelu pozostawiła tysiące ludzi martwych i zaginionych w całym stanie.

Inżynier, który pracował dla innej firmy, został również porwany w tym samym regionie rano 23 stycznia, gdy czekał na przejazd do miejsca pracy niedaleko operacji poszukiwawczych Vizsla Silver, które znajdują się około 40 kilometrów na wschód od Concordii. Nadal jest zaginiony, a władze federalne nie skomentowały jego porwania.

Sekretarz Bezpieczeństwa i Ochrony Obywatela Meksyku, Omar Harfuch, wcześniej powiedział, że władze badały, czy 10 pracowników zostało porwanych przez pomyłkę.

Ale to nie oznacza, że nie zostanie przeprowadzone pełne śledztwo – powiedziała Sheinbaum podczas piątkowej konferencji prasowej.

Powiedziała, że Harfuch przekazywał oświadczenia złożone przez aresztowanych w związku z uprowadzeniami cztery osoby.

Brat jednego z zabitych pracowników powiedział wcześniej w wywiadzie dla CBC News, że pracownicy Vizsla Silver pracowali w napiętej atmosferze – słyszeli strzały w nocy w pobliżu osiedla Concordia i że uzbrojeni mężczyźni czasami zatrzymywali i przeszukiwali pojazdy firmy na nieregularnych punktach kontrolnych.

Firma z siedzibą w Vancouver wcześniej oświadczyła, że prowadzi swoje operacje bezpieczeństwa „z najwyższym stopniem ostrożności” i zachowuje „zerową tolerancję” wobec „jakiejkolwiek formy nielegalnego lub nieetycznego postępowania”.

Ambasador Kanady w Meksyku, Cameron MacKay, opublikował w czwartek oświadczenie w języku hiszpańskim, w którym wyraził swoje myśli z rodzinami, przyjaciółmi i współpracownikami wszystkich dotkniętych „w tych trudnych chwilach”.

Kanadyjska Ambasada w Meksyku opublikowała osobne oświadczenie, mówiąc, że miejmy nadzieję, że „odpowiedzialni staną przed wymiarem sprawiedliwości”.