Strona główna Aktualności Rolnik, który tajnie zamienił stodołę w ukryte mieszkanie, ma zostać eksmitowany

Rolnik, który tajnie zamienił stodołę w ukryte mieszkanie, ma zostać eksmitowany

19
0

Mężczyzna, który potajemnie zamienił stodołę na ukryte mieszkanie – a następnie próbował zmylić inspektorów rady podglądając, przesuwając swoje łóżko do szafy i wyrywając łazienkę przed wizytami – przegrał swoją próbę pozostania tam.

Nicholas Steele, 67-letni mężczyzna, przekształcił 150-sto-łokciową stodołę na pełni funkcjonujące miejsce zamieszkania, ukryte przed wzrokiem w wiejskim Parku Narodowym South Downs.

Olbrzymia szopa, w pobliżu wsi Northchapel, West Sussex, miała zezwolenie na wykorzystanie wyłącznie w celach rolniczych.

Jednak pan Steele, samozatrudniony budowniczy, cicho zamontował łóżka, kuchnię, urządzenia sanitarne, prysznic i toaletę w dążeniu do tego, co nazwał „off-grid” stylem życia.

Teraz niezależne Inspektorat Planowania polecił panu Steele’owi opuszczenie jego ukrytego domu – i zdemontowanie urządzeń mieszkalnych – po wysłuchaniu, jak „przeszedł sam siebie”, aby utrzymać swoje mieszkanie ukrytym przed urzędnikami.

Inspektor Lee Douglas powiedział, że działania pana Steele’a przekroczyły „to, co można by uzasadnione nazwać zachowaniem niskoprofilowym”.

Dodał: „Jego działania stanowią pozytywną dezercję, wiążącą się z zapobieganiem regularnemu funkcjonowaniu funkcji egzekwowania planowania rady”.

Mimo że codziennie odnotowywano, że ktoś mieszkał w stodole rolniczej na Willow Spring Farm, dopiero w 2022 roku urzędnicy ujawnili ustawienie mieszkalne – odkrywając w pełni wyposażoną kuchnię z kuchenką, miejsca do spania, pomieszczenie gospodarcze z pralkami i łazienkę z toaletą.

Rada parafialna również wyraziła obawy, kwestionując, jak budynek „mógłby być uznany za mieszkalny bez prądu z sieci” i zauważyła, że na ten adres nie były płatne podatki ani rachunki za media.

Pan Steele utrzymywał, że miał prawo pozostać w ramach tzw. czteroletniej reguły, która może uczynić nieautoryzowane miejsce zamieszkania zgodne z prawem, jeśli było używane ciągle bez działań sprawdzających.

Jednak prawo nakłada odpowiedzialność na właściciela nieruchomości, aby udowodnił takie zachowanie – i pan Steele był zmuszony przyjąć, że celowo ukrył swoje warunki życia.

Jego odwołanie zostało odrzucone po tym, jak Inspektorat Planowania stwierdził, że nie ma niezawodnego harmonogramu pokazującego, kiedy kluczowe urządzenia zostały po raz pierwszy zainstalowane, usunięte i przywrócone.

Rejestracje pokazują, że pan Steele był zarejestrowany na podatek rady i w spisie wyborców pod innym adresem między 2019 a 2021 rokiem. Pan Steele powiedział, że jego była partnerka wymieniła go jako zamieszkującego pod innym adresem „ze względu na niechęć do zwrócenia uwagi na fakt, że mieszkałem w Willow Spring Farm”.

Zdecydowanie inspektor Lee Douglas dodał, że nawet jeśli pan Steele był w stanie udowodnić cztery lata ciągłego zamieszkania, „skorzystałby bezpośrednio z jego dezercji”.

Pan Douglas powiedział: „Możliwe, że inspekcje rady nie były wystarczająco dokładne, szczególnie w świetle dalszych raportów o kimś mieszkającym na miejscu, ale notatki wizyt i fotografie pokazują, że dowody nie zostały znalezione, by zachęcić do dalszego dochodzenia”.

Ogłoszenie o egzekwowaniu nakazuje teraz panu Steele’owi sześć miesięcy na zaprzestanie używania budynku jako domu i usunięcie łóżek, miękkich mebli, jednostek kuchennych i łazienki – co efektywnie przywraca strukturę do użytku rolniczego.

Kiedy Daily Mail odwiedził miejsce, pan Steele pokazał tylko powierzchnię spania na antresoli nad zachodnim wejściem.

Wyjaśnił, że zimą śpi obok swoich świń, które trzymał na przeciwległym końcu budynku, i ogrzewa całą strukturę tylko palnikiem na drewno, zasilanym drewnem, które sam zrywa z ziemi, którą twierdzi, że posiada.

Na podjeździe stał przenośny toalet i jego zielony Land Rover Defender był zaparkowany wewnątrz stodoły.

Pan Steele, będący z zawodu budowniczym, powiedział, że wykonał całą pracę samodzielnie przez 14 lat, ale odmówił podania, ile na to wydał i odmówił prośb o pokazanie kuchni, łazienek czy dodatkowych pomieszczeń.

Upierał się, że uważał, że działał zgodnie z prawem.

„O ile mi wiadomo, myślałem, że jeśli mieszkasz w danym miejscu przez ponad cztery lata i nikt nie skarży się, to było dozwolone” – powiedział pan Steele. „Nikomu nie wyrządzam krzywdy, nie mam bezpośrednich sąsiadów i żyję swoim życiem”.

Pan Steele, który swoje świnie i owce ubija sam i robi swoje własne paszteciki, powiedział, że wybrał takie życie, które najlepiej mu odpowiada i woli mieszkać blisko ziemi.

Choć jest gorliwym katolikiem, jego sposób życia nie jest częścią misji religijnej.

Sąsiad Laurence Reed, 96-latek, mieszkający niedaleko, powiedział, że wielokrotnie zgłaszał obawy do władz Parku Narodowego South Downs.

„Nigdy go nie spotkałem. Jedyną rzeczą, jaką o nim wiem, jest to, że mieszkał z kobietą, która pracowała w lokalnym sklepie. Miał z nią dziecko.”

Pan Steele, będący z zawodu budowniczym, przyznał, że usunął toaletę w panice przed wizytą urzędnika planowania, dodając, że nie chciał być niesprawiedliwie osądzony.

W swoich ostatecznych wnioskach inspektor powiedział, że jest „mnóstwo nieokreślonych dowodów”, sugerujących, że pan Steele spędzał znaczną część swojego czasu na ziemi – ale nie ma wystarczająco niezawodnych dowodów, że stodoła funkcjonowała jako miejsce zamieszkania przez cztery ciągłe lata.

Zamiast tego stwierdził, że istnieje „wzorzec ciągłej i trwającej dezercji”, który uniemożliwił radzie wczesniejsze działania.

Odwołanie zostało całkowicie odrzucone, a nakaz egzekwowania parku narodowego został podtrzymany.

Pan Steele powiedział Daily Mail, że przeżywa „okres limba” po otrzymaniu polecenia o przywróceniu stodoły do jej pierwotnego stanu.

Reguła czteroletnia została później zmieniona.

Zgodnie z obecnymi zasadami, właściciele nieruchomości są chronieni przed działaniami egzekwowania w przypadku rozbudowy lub rozbudowy tylko wtedy, gdy nie było skarg w ciągu 10 lat.