Jestem prawdopodobnie jedyną osobą, która pamięta, co było telewizji ITV 50 lat temu, tuż po godzinie 20:15. Mogę to potwierdzi. W lutym 1976 roku miałem 14 lat i oglądałem And Mother Makes Five z mamą w naszym pokoju dziennym.
Mój tata, Allen, był głównie w bieliźnie damskej. To znaczy prowadził własny biznes w pobliskim Liverpoolu, kupując końcówki linii od producentów i sprzedając je sklepom i handlarzom na targowiskach. Poruszał się głównie w branży staników i majtek, choć czasem ryzykował i szukał innych produktów.
W lutym 1976 roku zmarł, cierpiąc zawał serca w pociągu w drodze do Londynu. Miał 60 lat i był dla mnie nie tylko ojcem, ale także sojusznikiem w sporach z mamą. Z jego odejściem zaczęły się trudne czasy, spowodowane nie tylko żałobą, ale także przemianami w moim życiu na skutek dojrzewania.
Wspomnienia ojca pozostają żywe, jak to, gdy śmiał się ze „Fawlty Towers”. Choć go nie ma, staram się pielęgnować relacje, szczególnie z męskimi znajomymi. To mnie ukształtowało, mimo że ojciec nie doczekał drugiego sezonu tego kultowego serialu.







