Policja została zobowiązana do wznowienia śledztwa w sprawie śmierci mężczyzny, który rzekomo popełnił samobójstwo po tym, jak stał się celem szantażu gang Grindr.
Scott Gough, 56-letni mężczyzna, zmarł dzień po tym, jak grupa sześciu mężczyzn określanych jako „białe i w średnim wieku 20 lat” agresywnie zapukała do jego drzwi w Chandlers Cross, Hertfordshire 28 marca 2024 roku.
Grupa zażądała kluczy do jego nowego Range Rovera. Pan Gough nie był wtedy w domu – ale jego partner, Cameron Tewson, był i wezwał policję.
Uciekając, zostawili notatkę, która brzmiała: „Do właściciela białego Range Rovera… Myślę, że w twoim najlepiej interesie jest zadzwonić do mnie”.
Następnego dnia pan Tewson znalazł pana Gougha martwego w domu wraz z notatką ze swoim testamentem. Koroner stwierdził uduszenie jako przyczynę śmierci. Dochodzenie pozostaje otwarte.
Pan Tewson sądzi, że jego partner – który pracował w salonie Jaguar Land Rover – starał się ukryć fakt, że korzystał z gejowskiej aplikacji randkowej Grindr i był szantażowany.
Policja Hertfordshire rozpoczęła dochodzenie, ale później zamknęła sprawę, pomimo zidentyfikowania podejrzanych i powiązania numeru telefonu z innymi przypadkami rzekomego szantażu Grindr. Nikt nie został kiedykolwiek aresztowany.
Raport stwierdził, że wstępne śledztwo było niewystarczające: samochód używany przez podejrzanych został wytropiony, a zidentyfikowani mężczyźni zostali przesłuchani po powiązaniu z kolejnym przypadkiem wymuszeń – nie jako potencjalni szantażyści, ale jako „osoby wymagające ochrony”.
Zamiast być przesłuchani w związku z potencjalną rolą w czynie karalnym, wizytę policji potraktowano jako „nieformalną interwencję mającą powstrzymać grupę przed atakowaniem innych” i „udzielić surowych rad”.
Policja z Hertfordshire twierdzi, że „wygląda na…
[Additional context and fact-checking notes in Polish can be added here if relevant]





