Posłuchaj tego artykułu
Szacowany czas czytania: 3 minuty
Wersja audio tego artykułu jest generowana przez technologię opartą na sztucznej inteligencji. Może występować błędne wymawianie. Współpracujemy z naszymi partnerami, aby ciągle analizować i poprawiać wyniki.
Śledź Zimowe Sporty OlimpijskieDostosuj swoje wybory
We wtorek sportowcy w Cortina Olympic and Paralympic Village rozmawiali przy zewnętrznym straganie z kawą, wymieniali swoje unikalne narodowe znaczki drużynowe i cieszyli się atmosferą Dolomitów podczas stopniowego opadania śniegu.
Wioska jest tymczasowym domem dla około 1400 sportowców, trenerów i członków zespołów podczas Milano Cortina 2026.
Mieszkają w 377 przyczepach kempingowych w alpejskiej dolinie, 10 minut jazdy od centrum Cortina. Drugą główną wioską olimpijską jest Mediolan.
„To jest po prostu tak wspaniałe środowisko być tutaj, wśród wielu innych sportowców” – powiedział Cory Thiesse, amerykański curler.
„Mieszkamy wszyscy razem, trenujemy razem, jemy razem. Dosłownie jesteśmy u podnóża gór tutaj. To po prostu marzenie obudzić się rano i zobaczyć góry w ten sposób.”
Cortina jest gospodarzem curlingu, alpejskiego narciarstwa kobiet, bobslejów, sanek i skeletonu. Sportowcy udekorowali zewnętrzną stronę swoich przyczep mobilnych flagami i transparentami, aby okazać ducha zespołowego, plus inne przypomnienia o ojczyźnie.
Drużyna Kanady umieściła czerwoną statuetkę łozi we frontówce swojego lokum, aby inni wiedzieli, że to ich terytorium, a kobieta zajmująca się bezpieczeństwem zespołu usunęła świeży śnieg z jej pleców.
Każda przyczepa dzieli się na dwie części, z maksymalnie dwiema osobami na pokój. Pokoje są proste, z łóżkami, prysznicem i toaletą. Połowa przyczep jest przystosowana dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich na Paraolimpiadę, która odbędzie się w marcu.
Nick Timmings, który rywalizuje w skeletonie dla Australii, rozpakował się w pokoju, który dzieli z trenerem. Są przyzwyczajeni do dzielenia przestrzeni; ich trenerem jest również ich brat bliźniak.
„Wiele osób obawiało się wcześniej obyci w przyczepach – czy będzie odpowiednie ogrzewanie i instalacja wodno-kanalizacyjna, i wszystkie te rzeczy. Ale przyszliśmy tutaj i jest ciepło. Instalacja sanitarna wydaje się działać dobrze” – powiedział Timmings.
„Czuję się bardzo komfortowo.”
W wiosce znajduje się centrum fitness, przestrzeń rekreacyjna, salon, jadalnia, pomieszczenia do masażu i pokój modlitwy.
Ukraiński saneczkarz Nazarii Kachmar powiedział, że lubi odwiedzać wspólne obszary, aby spotykać sportowców z innych krajów. Dotychczas rozmawiał z zawodnikami z Kanady, Rumunii, USA i Łotwy.
Zewnętrzne stanowisko kawowe jest popularnym miejscem spotkań. Wtorkiem sportowcy rozmawiali, czekając na swoje cappuccino i espresso. De Aundre John, bobslejder z Trynidadu i Tobago, zauważył amerykańskich bobslejderów i poprosił o wymianę narodowych znaczków na wieszaki.
John powiedział, że było niesamowite być w wiosce, spełniając swoje życiowe marzenie o zostaniu olimpijczykiem. Kuchnia włoska to tylko dodatek, powiedział, dodając, że jego ulubionym dotąd daniem jest lasagne.
W jadalni, szwedzka trenerka curlingu Alison Kreviazuk zachwycała się deserami, zwłaszcza cannoli.
Wtorek był zachmurzony, ale w słoneczne dni sportowcy mogą zobaczyć ośrodek narciarski od razu po wyjściu z przyczep, powiedziała Eva Lune Wiggelendum, która zarządza wioską.
„Jesteśmy w dolinie, więc jesteśmy otoczeni górami” – powiedziała.
„To niesamowite. Patrząc na zewnątrz, pada śnieg. Naprawdę tworzymy tu atmosferę Zimowych Igrzysk Olimpijskich.”





