Strona główna Aktualności Groomer Crufts uniknął więzienia po tym, jak oskarżył menopauzę o atak na...

Groomer Crufts uniknął więzienia po tym, jak oskarżył menopauzę o atak na policję

14
0

Pielęgniarka psów, która została uhonorowana na wystawie Crufts, uniknęła więzienia po tym, jak wskazała na menopauzę jako przyczynę swojego zniewagającego ataku na trzech policjantów wezwanych, aby aresztować ją po kłótni domowej.

Jacqui Byrne, 52 lata, łokciem potrąciła jednego z policjantów i kopnęła drugiego w nogę, mówiąc: „Mam nadzieję, że to cholernie boli, chamie”, po zatrzymaniu jej w jej domu wartym 450 000 funtów w hrabstwie Cheshire.

Sąd usłyszał, że żaden z policjantów nie zgłosił żadnych obrażeń.

Atak ten – dokonany tuż po północy 3 stycznia tego roku – został określony jako „najwyższej kategorii”, ponieważ użyła „obutego stopy” jako broni.

Gdy ją przesłuchiwano, Byrne powiedziała, że była wściekła, bo wciąż miała na sobie piżamę w czasie aresztowania w swoim domu szeregowym w wiosce Pickmere, niedaleko Knutsford.

Żądała, aby założyć biustonosz lub sweter, aby „chronić swoją skromność”, ale jej prośba została odrzucona, ponieważ była kajdanowana i prowadzona do policyjnego aresztu.

Byrne później przypisała swoje niesforne zachowanie „trudnościom emocjonalnym” związanym z doświadczaniem menopauzy.

Matka dwojga dzieci zdobyła nagrody, w tym nagrodę dla najlepszego szczeniaka na międzynarodowej wystawie psów Crufts po pokazaniu swojego pudla Simba.

Podzielając to wyróżnienie na mediach społecznościowych, napisała: „Marzenia się spełniają”.

Byrne stanęła przed grożącym 16 tygodniom więzienia po tym, jak przyznała się do trzech zarzutów zaatakowania policji w sądzie w Warrington.

Jednak została ukarana grzywną w wysokości 200 funtów oraz kosztami w wysokości 165 funtów i opłatą dodatkową, ponieważ sędziowie akceptowali, że szukała wsparcia ze strony NHS i prywatnych usług w związku z problemami zdrowia psychicznego.

Sąd usłyszał, że również przeżywała żałobę po śmierci swojego brata.

Policja nie podjęła działań w związku z rzekomym incydentem domowym, szczegóły których nie zostały ujawnione.

Opisując spięcie, prokurator Umer Zeb powiedział, że wybuchło po tym, jak policjanci ją zatrzymali.

„Oparła się, krzyczała na policjantów, próbowała odejść, a następnie została zakuta w kajdanki” – powiedział.

Byrne „kopnęła” sierżanta, zanim przybyli inni policjanci i przenieśli ją do aresztu, dodał.

Tu „ponownie się zdenerwowała” i „ruszyła w stronę” oraz „łokcie” do posterunkowego, zanim kopnęła trzeciego policjanta po umieszczeniu jej w celi policyjnej.

Po aresztowaniu za pobicie policji sąd usłyszał, jak Byrne ripostowała: „Dobrze, mam nadzieję, że to cholernie boli, chamie”.

Sąd usłyszał, że Byrne miała już wyrok za jazdę pod wpływem alkoholu z 2018 roku.

Jej adwokat Catherine Higham powiedziała w swojej obronie, że Byrne „nie rozumiała, dlaczego została aresztowana” po przybyciu policji.

Wtedy „miała na sobie piżamę i nie miała bielizny, dlatego złożyła rozsądną prośbę o założenie stanika”, ale to zostało jej odmówione, dodała.

„Ona zapytała, czy mogłaby założyć sweter i płaszcz, ale chociaż oba zostały z nią zabrane, bo była zakuta w kajdanki, policja odmówiła jej ich założenia.

„Ona prosiła tylko, czy mogłaby założyć sweter, aby chronić swoją skromność i to doprowadziło do tego, że była zirytowana na policję.

„Mimo że to nie uzasadnia tego, co się stało, daje to kontekst”.

Pani Higham powiedziała, że Byrne doświadczała „znaczących trudności zdrowotnych psychicznych”, w tym utraty brata i „złamania psychicznego”, i otrzymuje pomoc medyczną.

„Ona także przechodzi menopauzę i to spowodowało dodatkowe trudności emocjonalne.”

Podczas wydawania wyroku sędzia JP Steven Bradley powiedział Byrne: „Wiemy z listów, że rozważasz znaczną pomoc prywatną.

„Rozważyliśmy również odszkodowanie dla policjantów.

„Jednak nie uważamy, że jest to odpowiednie ze względu na poziom odniesionych obrażeń”.