Posłuchaj tego artykułu
Szacowany czas czytania: 5 minut
Wersja audio tego artykułu została wygenerowana przez technologię opartą na sztucznej inteligencji. Mogą wystąpić błędy wymowy. Współpracujemy z naszymi partnerami, aby nieustannie przeglądać i poprawiać wyniki.
Kanadyjskie Siły Zbrojne wezmą udział w ceremonii w Teksasie w poniedziałek, aby świętować nadchodzące przybycie swojego pierwszego F-35 — ponieważ Ottawa nadal nie ogłosiła, ile myśliwy produkowany w USA ostatecznie zakupi.
Wydarzenie ma miejsce w obliczu przeglądu programu zastąpienia samolotów CF-18 z powodu trwających sporów handlowych i politycznych między Kanadą a Stanami Zjednoczonymi.
W swoim ostatnim ataku prezydent USA Donald Trump zagroził wycofaniem certyfikacji i nałożeniem ceł na samoloty produkowane w Kanadzie. Groził także ostatnio 100-procentowymi cłami na wszystkie importy z Kanady, jeśli Ottawa „zawrze umowę z Chinami”.
Ceremonia z poniedziałku będzie podkreślać to, że pierwszy kanadyjski F-35 znajduje się w końcowych fazach montażu na linii produkcyjnej Lockheed Martina w Fort Worth.
Z czarnym długopisem dowódca Królewskich Kanadyjskich Sił Powietrznych (RCAF), gen. bryg. Jamie Speiser-Blanchet, podpisze ścianę przegrodową kadłuba do zainstalowania w pierwszym kanadyjskim F-35.
Zgodnie z informacjami Departamentu Obrony Narodowej, wydarzenie to ma „podkreślić kolejny kamień milowy w produkcji” dla samolotów, które zostaną dostarczone do RCAF jeszcze w tym roku.
Lockheed Martin organizuje te ceremonie dla każdego kraju sojuszniczego, który zamawia F-35.
Kanada ma umowę na zakupienie 16 F-35, ale rząd odmawia podania, co zamierza zrobić z pozostałym zamówieniem 72 myśliwców.
Choć przegląd miał być zakończony w zeszłym roku, premier Mark Carney nie podjął jeszcze decyzji w sprawie przyszłości programu wartego 27 miliardów dolarów.
Redukcja zamówienia na F-35 byłaby silnym sygnałem polityki zagranicznej skierowanym do Stanów Zjednoczonych.
Pozostałe myśliwce mogłoby zastąpić myśliwce Gripena Saaba. Zarówno szwedzka firma lotnicza, jak i jej rząd, rozpoczęli kampanię publiczną, aby zdobyć kontrakt.
Ekspert obronny Philippe Lagassé uważa, że kwestia myśliwców ilustruje wagę podjęcia decyzji przez Kanadę po ważnym wystąpieniu Carneya w Szwajcarii.
„Po wystąpieniu w Davos, oczekuję zmian w polityce obronnej. W przeciwnym razie zastanawiam się, czy premier naprawdę wierzy w to, co mówi, czy też to sposób na wywarcie presji na Stany Zjednoczone” — powiedział.
Sekretarz stanu odpowiedzialny za zamówienia obronne, Stephen Fuhr, powiedział, że przegląd F-35 został rozpoczęty po inaguracji Trumpa rok temu.
„Żyjemy w innych czasach” — powiedział. „To, co jest analizowane, to jaki wygląda przyszłość, i jeszcze raz, nie podjęliśmy decyzji.”
Kanadyjskie Siły Zbrojne rozpoczęły już szkolenie swoich pilotów F-35 i przygotowują infrastrukturę na przybycie 16 samolotów. Te myśliwce będą w pełni operacyjne do wczesnych lat 30. XXI wieku.
Konserwatyści apelują do Ottawy, aby zakupiła wszystkie 88 F-35, poseł Jeff Kibble twierdząc, że „jest to jedyny samolot zdolny do przeprowadzenia wymaganych operacji”.
„Nasze siły powietrzne domagają się tego samolotu, a nasi sojusznicy domagają się tego samolotu. Co jeszcze premier musi zobaczyć?” — pytał w Izbie Gmin w zeszłym tygodniu.
Zależność od obrony USA
Jedną z głównych krytyk dotyczących zakupu F-35 jest to, że wzmacnia on zależność Kanady od Stanów Zjednoczonych, nawet gdy sojusz między tymi dwoma krajami jest obarczony napięciami.
Lockheed Martin stanowczo zaprzecza zarzutom, że istnieje „wyłącznik” w F-35, który mógłby umożliwić Amerykanom zdalne wyłączenie samolotu.
Jednak kilku ekspertów twierdzi, że Stany Zjednoczone mogą kontrolować aktualizacje oprogramowania F-35 lub ograniczyć dostęp do części zamiennych, co podważa kontrolę Kanady nad własnym fotelem myszki.
Lider Bloku Québécois Yves-François Blanchet uważa, że Kanada słusznie bierze sobie czas, aby ocenić wszystkie swoje opcje, zwłaszcza w przededniu renegocjacji Umowy Kanada-Stany Zjednoczone-Meksyk.
Dodał, że Kanada musi wziąć pod uwagę fakt, że Trump jest „nieobliczalny, nieprzewidywalny i wykazuje niewielką lojalność”.
„Nie mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że powinniśmy kontynuować z myśliwcami F-35, gdy prezydent amerykański skierowuje groźne uwagi pod adresem gospodarki kanadyjskiej i quebeckiej albo bezpieczeństwa kanadyjskiego i quebeckiego” — powiedział Blanchet.
Dodał, że bez względu na decyzję Kanady, konserwacja myśliwców kanadyjskich powinna nadal odbywać się w obiektach L3Harris w Mirabel, Quebec.
W niedawnym wywiadzie z CBC News, ambasador USA w Kanadzie Pete Hoekstra starał się zminimalizować napięcia i zachęcił rząd Carneya do pozostania przy F-35.
Hoekstra stwierdził, że uważa Gripena za „mniej wartościowego” od F-35 i nie byłby on tak interoperacyjny z innymi elementami amerykańskich systemów obronnych.
Przy ponownej ocenie floty myśliwców Kanady, Murray Brewster z CBC porównuje amerykański F-35 i szwedzki Gripen.
„Jeśli Kanada przestanie dostarczać tę [zdolność], to musimy zapełnić te luki” — powiedział.
Lagassé powiedział, że debata podkreśla trwającą zależność Kanady od amerykańskiego sprzętu wojskowego, czy to będą samoloty, śmigłowce, systemy bojowe czy urządzenia łączności i GPS.
Wybór Gripena ilustrowałby zmianę w kierunku europejskich zakupów militarnych.
Jednak bez względu na to, czy Kanada kupi 88 F-35, powiedział, że potrwałoby dziesięciolecia, zanim Kanada uzyskałaby rzeczywistą niezależność militarną od Stanów Zjednoczonych. W tym kontekście sposób, w jaki Kanada zdecyduje się wydać miliardy dodatkowych wydatków na cele wojskowe w nadchodzących latach, będzie kluczowy.
„Odbudowujemy Kanadyjskie Siły Zbrojne, które nadal są niemal całkowicie zintegrowane z siłami amerykańskimi” — powiedział.
„Łatwo jest wygłosić przemówienie. Co innego zmienić politykę.”





