Bristol, odkąd stał się bastionem lewicy i miejscem jednego z najbardziej „uświadomionych” uniwersytetów w Wielkiej Brytanii, zyskał sławę historii radykalnych działań i bujnej kultury artystycznej.
W ubiegłym roku został uznany za jedno z najlepszych miast do życia w Wielkiej Brytanii, słynąc z „buntowniczego i kreatywnego podejścia”, według magazynu TimeOut.
Jednakże doniesienia o incydentach antysemickich, trwającej epidemii przestępczości z użyciem noży oraz narastającym podziałem klasowym pomiędzy zamożnymi właścicielami nieruchomości a walczącymi studentami przywołały kres „stolicy uświadamianej społecznie” kraju.
Rodzice z jednej dzielnicy, gdzie ich szkoła lokalna odwołała wizytę laburzystowskiego posła po zaplanowanych protestach związanych z jego poglądami na Izrael i Gazę, twierdzą, że zauważyli coraz bardziej „dopuszczająca kultura antysemityzmu” w ich okolicy.
Kiedy Daily Mail odwiedził wschodnią dzielnicę Bristolu wcześniej w tym tygodniu, zauważono wiele palestyńskich flag na domach, a na oknach pojawiły się plakaty oskarżające Izrael o podsycanie „apartheidu”.
W innym obszarze miasta, dręczonym przestępczością z użyciem noży, mieszkańcy przyznali, że młodzi ludzie noszący maczety i noże zombie szaleją, przypominając o kilku zabójstwach z użyciem noży w ciągu ostatnich kilku lat.
Mówiąc tuż obok miejsca, gdzie nastolatek Eddie Kinuthia został zamordowany z nożem w lipcu z powodu „gangu gangu”, 54-letni mieszkaniec Bristolu, Sam, przyznał, że w ostatnich latach wzrosła liczba incydentów związanych z nożami.
Przedstawiając wyroki dla zabójcy Eddiego, Zachariaha Talbert Younga, 27 lat, w listopadzie zeszłego roku, sędzia Mr Justice Pepperall powiedział sądowi, że śmierć chłopaka była wynikiem „gangu gangowego”.
[Context: Article discusses the declining reputation of Bristol due to rising crime rates and antisemitic incidents.]
[Fact Check: The information provided in the article is based on reports and statements from various sources and individuals in Bristol.]






