Brooklyn Beckham jest oczarowany. „Ja i moja dziewczyna. Najszczęśliwszy człowiek na świecie. Kocham cię, kochanie”, pisze.
Jego nieco starsza dziewczyna odpowiada: „Dziękuję, że sprawiłeś, że jestem najszczęśliwszą dziewczyną na świecie. Kocham cię! Wesołego dnia zakochanych.”
Para spotyka się zaledwie kilka tygodni, a już słowo „L” jest używane, także publicznie.
Poza tym, na ramieniu Brooklyna pojawiło się nowe tatuaż, który mówi „Zawsze będę cię kochać”.
Jednak to nie sceny z początków jego romansu z aktorką Nicola Peltz, kobietą, która teraz jest jego żoną i centrum najbardziej toksycznego publicznego rozłamu w rodzinie od czasu ucieczki księcia Harry’ego z Wielkiej Brytanii i publicznego odcięcia się od rodziny królewskiej w telewizji.
Raczej, jest to opis związku, który poprzedzał małżeństwo Beckhama-Peltz: czyli związek między najstarszym synem Davida i Victorii, Brooklyna, a modelką Haną Cross, z którą spotykał się od końca 2018 roku przez około dziesięć miesięcy.
I jeśli równoległości między początkami obu romansów są uderzające – ckliwe posty na portalach społecznościowych, ekstrawaganckie tatuaże i dziewczyna ubierająca się w projekty VB, przypominająca z zasady jego matkę – to rozpad związku z Haną zadecydował o bliskim przyjrzeniu się temu tygodniu.
Faktycznie, może się okazać, że ziarna obecnego rozłamu w rodzinie Beckhamów faktycznie tkwią w lekcjach, jakie Brookeyn wyciągnął z tego, co wydarzyło się z Haną.
[Ważne: Tekst dotyczy relacji Brooklyna Beckhama z byłą dziewczyną Haną Cross oraz ich powiązań z rodziną Beckhama. Obecny kontekst i fakty na temat relacji między Brooklynnem a Hana oraz reakcji rodziny Beckhama zostały przedstawione w artykule.]





