Czarna asystentka pozwała za dyskryminację rasową po tym, jak wewnętrzny plan otrzymał nazwę kodową „Projekt Kawa”.
Claudia Royer wytoczyła sprawę Marks & Spencer przed trybunałem pracy, twierdząc, że nazwa ta była „racystowskim tropem”.
Doświadczona asystentka wierzyła, że to tytuł projektu uruchomionego przez sprzedawcę detalicznego w celu rekrutacji większej liczby asystentów osobistych z różnych środowisk.
Jednak trybunał stwierdził, że była to po prostu sekretna nazwa nadana reorganizacji strukturalnej w ramach M&S i zniweczył jej „dziki” proces dyskryminacji rasowej.
Sąd uznał, że pani Royer „straciła kontakt z rzeczywistością”.
Londyński Trybunał Pracy Centralnego wynikał, że pani Royer pracowała w M&S jako asystentka osobista przez ponad dziewięć lat.
Podczas rozprawy usłyszano, że pani Royer pracowała w M&S jako asystentka osobista przez ponad dziewięć lat.
Zarząd M&S twierdzi, że pani Royer „była dość błędna” w swoim postrzeganiu celu Projektu Kawy.
W sierpniu 2023 r. asystentki osobiste w grupie spożywczej w M&S zostały zorganizowane, a w rezultacie pani Royer została zwolniona w październiku tego roku.
W tym samym miesiącu napisała ona list do dyrektora generalnego M&S z kilkoma skargami na nieuczciwe i dyskryminacyjne traktowanie – zostało to potraktowane jako formalne skargi.
Sędzia ds. zatrudnienia Anthony Snelson powiedział: „Niestety pani Royer stała się niezachwianie przekonana swoją zaskakującą teorią, że istniał tajny program o nazwie Projekt Kawa, mający na celu zwiększenie reprezentatywności rasowej kohorty asystentów osobistych poza organizacją M&S”.
Wszystkie roszczenia pani Royer, w tym oskarżenie o nieuczciwe zwolnienie, zostały odrzucone.







