Zwolennicy samobójstwa wspomaganego zagrozili zastosowaniem rzadkiego procederu parlamentarnego do omijania przeciwników, pomimo obaw, że jest to niebezpieczne.
Lord Falconer powiedział, że Akt Parlamentu mógłby zostać wywołany, aby zignorować „mówienie na wyrost” przez członków Izby Lordów w odniesieniu do projektu ustawy o Terminally Ill Adults (End of Life), jeśli nie zostanie zatwierdzony przed przemówieniem króla w maju.
Przeciwnicy powiedzieli, że pozwolenie na ustawę nie zostało jeszcze oficjalnie zatwierdzone, ponieważ muszą dokładnie zbadać projekt ustawy, który ich zdaniem nie jest bezpieczny w obecnym kształcie i wymaga wzmocnienia.
Akt Parlamentu pozwala na przechodzenie ustaw, które zostały poparte przez Izbę Gmin w dwóch kolejnych sesjach, ale odrzucone przez członków Izby Lordów, bez zgody Lordów.
Zaprojektowano go ponad sto lat temu, aby ograniczyć możliwość blokowania ustaw przez nieelekcyjnych lordów, które zostały zatwierdzone przez wybranych posłów.
Jednak został użyty tylko siedem razy od jego uchwalenia w 1911 roku, a nigdy dotychczas nie na prywatnej ustawie członkowskiej, jak ustawa dotycząca wspomagania samobójstwa.
Jednak źródło zbliżone do posłów i członków Partii Pracy sprzeciwiających się ustawie powiedziało, że groźby skorzystania z „opcyjnego rozwiązania” Aktu Parlamentu, aby ją przyjąć, to „działanie hulaki wiedzącej, że traci argumenty w substancji”.
Zapytany, dlaczego może być konieczne zastosowanie Aktu Parlamentu, Lord Falconer powiedział w programie BBC Radio 4 Today: „Konstytucja mówi, że jeśli Gminy coś przegłosują, a Lordowie zablokują – co się teraz dzieje – to sposób, w jaki Gminy, które zostały wybrane, otrzymują swoje zdanie, to jeżeli drugi raz to przegłosują, w takiej samej formie, to przechodzi bez zgody Lordów.”
”’Nie róbcie tego”, mówię do Lordów. Jeśli chcecie dokonać zmian, które go ulepszą, zacznijcie angażować się w szczegóły. Większość (lordów) próbuje właśnie to robić.
Tymczasem były dyrektor ds. legislatywnych dwóch poprzednich premierów zdecydowanie twierdzi, że lordowie po prostu „mają najlepszą intencję, aby wypełnić te luki” w projekcie ustawy i „odpowiadają na zewnętrzne obawy”.
Nikki da Costa, głośna krytyczka ustawy, powiedziała: „Ta ustawa zmusiła dwa królewskie kolegia – psychiatrów i lekarzy – z czterech lat neutralności do stwierdzenia, że ta ustawa, chociaż są neutralni w zasadzie, ta ustawa jest niebezpieczna.
„Ta ustawa jest niebezpieczna dla osoby wrażliwej i ludzie zostaną zaniedbani. Więc mamy sytuację, gdzie Lord Falconer chce, aby Lordowie, jako izba kontrolna, przestali wykonywać pracę i po prostu ją przepuścili.”
Lord Falconer odrzucił to, mówiąc, że chociaż nie uważa, że jest to „wadliwa ustawa”, zgadza się, że „może być ulepszona”.
Powiedział: „Jeśli ta ustawa ma wady, a ja zgadzam się, że może być ulepszona, ale nie uważam, że jest wadliwa, to wprowadźcie zmiany. Jeśli opowiem się przeciw zmianom, to je przegłosujcie.
„Lordowie są rozsądni. To, co robią dobrze, to spojrzenie na rzeczy i zmieniają je, jeśli są złe.”
Dziś wieczorem minister sprawiedliwości Jake Richards powiedział w Times Radio, że „byłoby wielkim smutkiem”, gdyby Izba Lordów uniemożliwiła przyjęcie ustawy o wspomaganym umieraniu przez jej przedłużenie się dyskusji.
Zegar tyka, zwolennicy ustawy oskarżyli niektórych przeciwników w Izbie Lordów o opóźnianie prac, ponieważ zgłoszono ponad 1000 poprawek – rekordowa liczba dla ustawy członkowskiej.
Zwolennicy twierdzą, że mają pewność, iż Akt Parlamentu zostanie zastosowany, jeśli ustawę przeprowadzono by po raz drugi.
Twierdzą, że istnieją precedensy dla używania Aktu w przypadku tzw. „kwestii sumienia”.
Tylko siedem ustaw zostało przyjętych, korzystając z uprawnień zgodnie z artykułem 2 tego prawa, w tym Prawo Łowieckie z 2004 roku.







