Strona główna Aktualności NADINE: Dlaczego będę pracować aż do upadku, aby wspierać młode pokolenia

NADINE: Dlaczego będę pracować aż do upadku, aby wspierać młode pokolenia

16
0

Ważne zasady:
– NIE tłumacz ani nie usuwaj żadnych znaczników HTML.
– Przetłumacz tylko widoczny tekst między znacznikami.
– Zachowaj dokładne i neutralne znaczenie.
– Zwróć tylko przetłumaczoną treść.
– NIE dodawaj wyjaśnień, notatek ani dodatkowego tekstu.
– Dodaj krótkie notatki Kontekstu i Weryfikacji faktów po polsku, jeśli to konieczne.

Ile miałeś lat, gdy kupiłeś swój pierwszy dom? To pytanie zadane przez moją najmłodszą córkę kilka dni temu.

Odpowiedź sprawiła, że przeszły mnie ciarki: miałem zaledwie 21 lat.

„Oto idziemy”, pomyślałem, oczekując kazania na temat tego, jak moje pokolenie Baby Boomers (urodzeni między 1946 a 1964 rokiem) wzbogaciło się po prostu dlatego, że praca była łatwo dostępna, a nieruchomości tanie, gdy przychodziliśmy na świat.

Słyszałem to wcześniej, oczywiście. Przez lata mówiłem moim dzieciom, żeby przestali narzekać, zdać sobie sprawę, jak szczęśliwi są ze wszystkimi swoimi materialnymi korzyściami.

Moje dzieci nie nosiły odzieży z drugiej ręki ani nie budziły się z lodem na wewnętrznej stronie okien swoich pokoi. Mimo to prawda jest taka, że młodzi dorośli w Wielkiej Brytanii mają realne zażalenia, a największe dotyczy pracy i mieszkania.

Moja córka, obecnie wczesnych trzydziestu lat, należy do pokolenia młodych dorosłych, którzy wiedzą, że raczej nie będą mogli kupić nieruchomości aż do 40. roku życia — jeśli w ogóle — a może tylko przy hojnej pomocy Banku Mum i Taty.

Moja córka, obecnie wczesnych trzydziestu lat, należy do pokolenia młodych dorosłych, którzy raczej nie będą mogli kupić nieruchomości aż do 40 roku życia — jeśli w ogóle (Zdjęcie pozowane przez modele)

Moja córka, obecnie wczesnych trzydziestu lat, należy do pokolenia młodych dorosłych, którzy raczej nie będą mogli kupić nieruchomości aż do 40 roku życia — jeśli w ogóle (Zdjęcie pozowane przez modele)

Nieustanny wzrost cen nieruchomości i czynszów, połączony z stagnacją gospodarki, sprawia, że miliony młodych ludzi borykają się z problemem znalezienia dachu nad głową, nie mówiąc już o rozpoczęciu zakładania rodziny.

Dane opublikowane przez renomowany Instytut Badań Fiskalnych wskazują, że liczba osób w wieku 25-34 lat nadal mieszkających z rodzicami wzrosła o nawet jedną trzecią od 2006 roku.

To nie jest wybór stylu życia: po prostu nie mogą sobie pozwolić na wyprowadzkę.

Nic dziwnego, że współczynnik urodzeń w Anglii i Walii spadł do rekordowo niskiego poziomu zaledwie 1,4 dziecka na kobietę (daleko poniżej poziomu „zastępującego” 2,1, który utrzymałby stabilność populacji). Kto będzie płacił podatki na utrzymanie usług publicznych jutra?

Życie dla dzisiejszej młodzieży jest o wiele trudniejsze niż w przeszłości, gdy wyprowadzka z domu była ceremonią inicjacyjną.

Miliony z nas spodziewały się znalezienia pracy i zakupu nieruchomości tak szybko, jak tylko zaczęliśmy zarabiać stałą pensję. Z dobrym powodem.

Praca była dostępna. Budowano domy. Pomimo trudności po wojennych dziesięcioleciach, mieliśmy wrażenie, że świat rzeczywiście zmierza ku lepszemu.

Jeśli mieliście ambicje, szanse były takie, że mogliście — i będziecie — je osiągnąć, jeśli tylko włożycie w to wysiłek. Bez względu na to, czy mieliście stopień naukowy, czy nie, gospodarka była otwarta dla wszystkich.

Były stypendia utrzymania dla tych, którzy uzyskali miejsce na uczelni.

Dlatego, jak wielu moich przyjaciół Boomersów, wiem, że będę pracować aż do ostatniego tchnienia. Obawiamy się o przyszłość naszych dzieci i wnuków (Zdjęcie pozowane przez modele)

Dlatego, jak wielu moich przyjaciół Boomersów, wiem, że będę pracować aż do ostatniego tchnienia. Obawiamy się o przyszłość naszych dzieci i wnuków (Zdjęcie pozowane przez modele)

Kiedy szkoliłem się na pielęgniarkę w latach 70-tych, nie musiałem pożyczać ogromnych pieniędzy, tak jak dzisiejsi studenci pielęgniarstwa, którzy są obciążeni tysiącami funtów długów. Otrzymywałem wynagrodzenie podczas szkolenia i nauki.

To było przed decyzją Tony’ego Blaira o skierowaniu 50 procent absolwentów szkół do szkół wyższych, a następnie zmuszeniu ich do ponoszenia opłat za czesne — i obarczenia ich kredytami studenckimi.

Pół wieku później, moi dzieci stawiają czoło bardziej ponurzemu i szczerze mówiąc nie do poznania światu. Europejskie gospodarki są w stagnacji. Brytyjska produkcja jest cieniem siebie samej. Technologia niszczy miejsca pracy szybciej, niż je zastępuje — i to jeszcze przed rozkwitem sztucznej inteligencji.

Rynek pracy jest zalewany absolwentami, głównie obarczonymi ogromnymi długami, a jednak możliwości kształtowania kariery znikają szybko, a konkurencja wzrasta.

Kto chciałby zatrudnić 21-latków do nauki zawodu, gdy technologia działa tak szybko?

Jakby świat odwrócił się plecami do młodych dorosłych z Wielkiej Brytanii, choć ciągle nazywamy ich „leniwymi i pretensjonalnymi”. Kto chciałby być młodym dzisiaj? Nie ja.

Dlatego, jak wielu moich przyjaciół Boomersów, wiem, że będę pracować aż do ostatniego tchnienia. Obawiamy się o przyszłość naszych dzieci i wnuków. Chcemy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby ich wspierać.

Wracając do pytania mojej córki: kupiłem swój pierwszy dom w 1978 roku jako świeżo upieczona pielęgniarka o zarobkach 13 000 funtów.

Zajęło mi to zaledwie rok, aby zaoszczędzić depozyt, a moją nagrodą był dom z trzema sypialniami i ogrodem — nie kawalerka z jedną sypialnią na godzinę do pracy.

Czuję się zakłopotany, wyjaśniając to wszystko młodszej generacji. Ludzie tacy jak moja córka czują się urażeni i z całym prawem.

Dla tych, którzy mieli szczęście, tak jak ja, wchodzić w dorosłość w latach 60-tych i 70-tych, świat był praktycznie naszą ostrygą. To był złoty wiek — a nawet tego nie zauważyliśmy.

Księżniczki muszą trzymać się razem

Księżniczka Eugenia zerwała wszelki kontakt ze swoim ojcem, Andym Mountbatten-Windsorem, według The Mail on Sunday.

Kontrastuje to z podejściem starszej siostry, księżniczki Beatrice, 37 lat, która ma zachowywać ostrożną linię dyplomatyczną, starając się zadowolić zarówno ojca, jak i bardzo spiętego Rodziny Królewskiej. To misja godna Organizacji Narodów Zjednoczonych.

To naturalne, że Beatrice powinna podjąć tę ścieżkę. Przecież to starsza córka. Poważna siostra, ta oczekiwana, że będzie brać na siebie odpowiedzialność i troszczyć się o innych.

Księżniczka Beatrice of York and Księżniczka Eugenia of York 'muszą trzymać się razem', mówi Nadine (Zdjęcie z 2023 roku)

Księżniczka Beatrice of York and Księżniczka Eugenia of York 'muszą trzymać się razem’, mówi Nadine (Zdjęcie z 2023 roku)

I można sobie wyobrazić, że nie jest to pierwszy raz, kiedy Beatrice podjęła rolę mediatora w tej rodzinie. W pełni rozumiem, dlaczego postawiła na dyskrecję i uniknęła konfrontacji.

Obie księżniczki są znane z bycia uroczymi młodymi kobietami. Ale Eugenia, 35 lat, ma luksus być drugim dzieckiem, co oznacza, że ma więcej swobody w działaniu.

Rozumiem też jej stanowisko. Jakiej młodej kobiecie nie odraziłoby związanie ojca z zmarłym pedofilem finansowym Jeffreyem Epsteinem?

Najważniejsze jednak jest, aby siostry nie pozwoliły, by grzechy ojca zanieczyściły ich własną bliską relację i aby pozostały sobie wzajemnie wsparciem.

Mój dylemat związany z Hamnetem…

Filmem tego momentu jest „Hamnet”, z udziałem irlandzkich aktorów Jessie Buckley i Paula Mescal. Opowiada historię syna Williama Szekspira i jego śmierci w tragicznie młodym wieku 11 lat.

Film jest typowany na wielkie sukcesy na Oscarach.

Mimo to muszę przyznać, że czuję obawy przed perspektywą zobaczenia go, tak poruszające są relacje.

Przecież towarzyszy mu „ostrzeżenie o żałobie”. Czy jestem wystarczająco silny, aby to przetrwać i nie opuścić kina jako wyplakany, wyczerpany wrak? Jestem pewien, że odpowiedź na to pytanie brzmi 'nie’.

Mam już bilety. Iść czy nie iść? Oto jest pytanie…