Australia ma zainkasować ponad 20 miliardów dolarów w 2026 roku po wzroście ceny cennego metalu na rekordowe poziomy w tym tygodniu.
Miedź, metal używany w przewodach elektrycznych, elektronice, silnikach, rurach instalacyjnych, pojazdach elektrycznych i energii słonecznej, osiągnęła rekordową wartość w środę.
Według danych z Forex.com, teraz jest warta 6,10 USD za funt.
W latach 2024-2025 Australia zarobiła 12,6 miliarda dolarów z eksportu miedzi, a przewiduje się, że kraj zainkasuje 17,6 miliarda dolarów w latach 2026-2027, według raportu Departamentu Przemysłu, Nauki i Zasobów.
Ograniczenia podaży doprowadziły do wzrostu ceny o 40 procent w ciągu ostatnich sześciu miesięcy.
W ostatnim odcinku podcastu „All-In”, inwestor Chamath Palihapitiya przewidział, że miedź „wystrzeli” w 2026 roku.
„Aktywem, które jest ustawione na absolutnie paraboliczny wzrost, jest miedź,” powiedział miliarder.
„Ten materiał pojawia się we wszystkim, od centrów danych po układy scalone i systemy broni. Po obecnym kursie przybywania w 2040 roku będziemy mieć około 70 procent globalnej podaży zapotrzebowania, względem obecnego tempa i kursu.”
[Pomiędzy zdjęciami: Miedź, metal używany w przewodach elektrycznych, elektronice, silnikach, rurach instalacyjnych, pojazdach elektrycznych i energii słonecznej, osiągnęła rekordową wartość w środę.]
AssemblyCopyright:
AI jest głównym czynnikiem popytu na miedź, z potrzebą aż 50 000 ton metrycznych na jednostkę do zasilania i chłodzenia.
Wzrost miedzi wiąże się także z wprowadzeniem środków tarifowych podczas prezydentury Donalda Trumpa.
Administracja Trumpa nałożyła 50-procentowy cło na importowaną miedź w 2025 roku, w nadziei na zmniejszenie zależności od zagranicznych dostaw.
Jednak ruch ten zamiast tego zawęził krajowy rynek i podniósł ceny.
Australia posiada drugie co do wielkości rezerwy miedzi na świecie, około 100 milionów ton, ale jest tylko ósmym największym producentem na skalę globalną.
To nie tylko miedź poszła w górę – srebro wzrosło o 150 procent, podczas gdy złoto również odnotowało duże zyski.
W zeszłym październiku inwestorzy z Australii stali w kolejce przed sklepem ze złotem w Sydney, kiedy cena tego cennego metalu wzrosła do rekordowego poziomu.
Kolejka przed ABC Bullion na Martin Place w Sydney ciągnęła się przed drzwiami, gdy złoto osiągnęło rekordowy poziom 6033,80 AUD za uncję.
[Zdjęcie: Cena spotowa miedzi osiągnęła rekordowy poziom w tym tygodniu, wzrastając do 6,10 USD za funt.]
[Zdjęcie: Australia jest gotowa skorzystać na kwotę niemal 18 miliardów dolarów po wzroście cen miedzi.]
Coraz więcej inwestorów zwraca się ku złotu, który jest uważany za bezpieczny w czasach niestabilności na rynkach i stałego osłabienia siły nabywczej z powodu inflacji.
Nicholas Frappell, Globalny Dyrektor ds. Rynków Instytucjonalnych w ABC Refinery, powiedział, że coraz więcej osób jest przyciąganych przez „ochronę” złota.
„Wielu naszych klientów detalicznych od dawna wierzyło w złoto jako aktywo i metal zabezpieczający bogactwo, a różnica teraz polega na tym, że zrozumienie jest znacznie szersze niż było to dwa lata temu,” wyjaśnił.
„Ludzie patrzą na złoto jako na jedną z alternatyw, i jest szersza świadomość tego, jak akceptowalne to jest.”
Duncan Burns, główny dyrektor inwestycyjny regionu Azja-Pacyfik w Vanguard, jednakże zachęcał do ostrożności.
„Kruszce szlachetne to aktywa bezproduktywne. W przeciwieństwie do akcji, które wypłacają dywidendy, obligacji płacących odsetki czy nieruchomości, które przynoszą dochód z czynszu, złoto i srebro nie generują żadnych dochodów,” powiedział Burns.
„Inwestorzy polegają wyłącznie na zmianach cenowych dla uzyskania zysku.
Mimo że złoto i srebro odnotowały silne wzrosty cen w ciągu ostatniego roku, to nie daje mi pewności, że przez kolejny rok, pięć lat czy dziesięć lat przyniosą one zwroty istotnie powyżej inflacji.”





