Posłuchaj tego artykułu
Przewidywany czas: 3 minuty
Wersja audio tego artykułu jest generowana przez technologię opartą na inteligencji. Mogą wystąpić błędy wymowy. Współpracujemy z naszymi partnerami, aby ciągle analizować i ulepszać wyniki.
Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa zakończy ochronę humanitarną, która umożliwiała zwolnienie z deportacji i wydawanie zezwoleń na pracę około 1100 Somalijczykom w USA, poinformowali urzędnicy administracji we wtorek, w najnowszym restrykcyjnym kroku wymierzonym w imigrantów z Somalii.
Sekretarz Bezpieczeństwa Krajowego Kristi Noem oświadczyła, że zakończy czasowy status ochrony dla Somalijczyków, argumentując, że warunki w Somalii poprawiły się, nawet gdy trwa walka między somalijskimi siłami zbrojnymi a bojownikami z al-Shabaab.
Z końcem ochrony terminowej status wygaśnie 17 marca, choć wyzwanie prawne jest prawdopodobne.
„Warunki kraju w Somalii poprawiły się do tego stopnia, że nie spełnia już wymogów ustawy dotyczącej tymczasowego statusu ochrony,” – powiedziała Noem w oświadczeniu. „Ponadto pozwolenie Somalijczykom na pozostanie tymczasowo w Stanach Zjednoczonych jest sprzeczne z naszymi interesami narodowymi. My stawiamy na pierwszym miejscu Amerykanów.”
Trump był krytyczny wobec imigrantów z Somalii w ostatnich miesiącach, nazywając ich „śmieciami” i skupiając się na zarzutach oszustwa w Minnesocie, które dotyczyły niektórych Somalijczyków. Prezydent republikański oświadczył w listopadzie, że kończy TPS dla Somalijczyków w Minnesocie, gdzie mieszka około 76 000 imigrantów z Somalii, według danych spisu ludności USA.
Administracja Trumpa wysłała ponad 2000 federalnych agentów imigracyjnych do Minnesoty w świetle zarzutów, że imigranci z Somalii prowadzą fałszywe przedszkola, uczyniając z demokratycznie rządzonego miasta najnowszy cel twardych działań Trumpa.
Napięcia się skumulowały w zeszłym tygodniu w Minneapolis, gdy federalny funkcjonariusz imigracyjny śmiertelnie postrzelił Renee Good, obywatelkę USA i matkę trójki dzieci, co wywołało protesty.
Urzędnicy w Minnesocie pozwały rząd federalny za to, co nazwali 'niebezpiecznym’ działaniami dotyczącymi imigracji, starając się zatrzymać wysłanie tysięcy agentów imigracyjnych do stanu.
Trump celuje w TPS
Tymczasowy status ochronny zapewnia zwolnienie z deportacji i zezwolenia na pracę osobom już przebywającym w USA, jeśli ich ojczyste kraje doświadczają klęski żywiołowe, konflikty zbrojne lub inne nadzwyczajne wydarzenia. Administracja Trumpa dąży do zakończenia większości rejestracji w tym programie, argumentując, że jest przeciwny interesom USA.
W grudniu sędzia federalny USA zablokował administrację Trumpa przed zakończeniem TPS dla tysięcy migrantów z Hondurasu, Nepalu i Nikaragui, odwołując się do rasistowskich wypowiedzi urzędników Trumpa, które podważyły legalność procesu decyzyjnego.
Ogłoszenie w Federalnym Rejestrze związane z zakończeniem, opublikowane we wtorek, wskazało, że około 1100 Somalijczyków miało status, a kolejne 1400 miało wnioski TPS w toku.
Notice o zakończeniu stwierdziło, że poprawiła się sytuacja bezpieczeństwa w Somalii i że powracający Somalijczycy mogliby wybrać życie w bezpieczniejszych rejonach kraju, takich jak terytorium północne Somalilandu.
Przedłużenie TPS z 2024 roku wydane przez administrację poprzednika Trumpa, Joe Bidena, stwierdzało, że ataki al-Shabab, filii al-Kaidy, uzasadniają pomoc humanitarną dla Somalijczyków w USA.
„Al-Shabab naraża cywilów na liczne nadużycia praw człowieka, w tym egzekucje bez sądu, zabójstwa religijne i polityczne, zniknięcia, przemoc fizyczną i inne nieludzkie traktowanie,” – powiedziało oświadczenie.





