Ameryka rzekomo użyła potężnej broni dźwiękowej przeciwko żołnierzom wenezuelskim, kiedy schwytano Nicolasa Maduro, co spowodowało krwawienie z nosa i wymioty krwią, jak podała sekretarka prasowa Karoline Leavitt.
W sobotę rano Leavitt opublikowała na X wywiad z anonimowym ochroniarzem, który twierdził, że pracował w nocy, gdy USA zaatakowało Wenezuelę i zabrało Maduro pod zarzutem handlu narkotykami.
'Przestańcie robić to, co robicie, i przeczytajcie to…’ napisała, dodając pięć flag amerykańskich.
W wywiadzie ochroniarz ujawnił przerażające zdolności tajemniczej nowej broni wojskowej Stanów Zjednoczonych, którą opisał jako 'bardzo intensywną falę dźwiękową’, która unieszkodliwiła siły wenezuelskie.
Mike Netter, wiceprzewodniczący Rebuild California, po raz pierwszy podzielił się tym spostrzeżeniem w piątek w poście na X, który w ciągu dnia otrzymał ponad 15 milionów wyświetleń, stwierdzając, że pozorne użycie broni dźwiękowej 'wytłumaczyło wiele zmian tonu w całej Ameryce Łacińskiej’.
'Odczułem nagle, jakbym miał eksplozję w głowie od środka’ – raportuje rzekomo ochroniarz. 'Zaczęliśmy wszyscy krwawić z nosa. Niektórzy wymiotowali krwią. Upadliśmy na ziemię, niezdolni do ruszenia.
'Ani się ruszyć nie mogliśmy po tej broni dźwiękowej, czy jakkolwiek ją tam nazwać.’
Dziennik „Daily Mail” skontaktował się z Białym Domem w sprawie komentarza.
Komentarz i Faktyczne Sprawdzenie:
– Pamiętamy, że treść dotyczy wydarzeń hipotetycznych i niepotwierdzonych.







