Surfer był zakrwawiony i posiniaczony po przerażająco bliskim spotkaniu z rekinem.
Paul 'Bass’ Stanton korzystał z porannego surfowania na Little Avalon na północnych plażach Sydney tuż po 5:30 rano w sobotę, gdy przepływający pod nim drapieżnik podeszła do niego i 'uderzał’ w jego deskę.
Instynktownie odepchnął rekina, ale nie zanim jeden z jego zębów trafił w jego kciuk.
Licząc swoje szczęście, pan Stanton szybko wrócił na brzeg, aby ostrzec innych surferów i pokazał zakrwawioną dłoń zszokowanym obserwatorom.
Zdjęcia opublikowane online pokazały dwa ślady ukąszeń i kilka kropel krwi na jego desce surfingowej.
Rozumie się, że pan Stanton był w dobrych nastrojach po tym bliskim spotkaniu.
’Wciąż pięć palców. Jest ok,’ podzielił się przyjaciel na społecznej stronie Facebooka.
Lokalny komentator dodał: 'Kup sobie los na loterię, bo dziś masz szczęście’.
Paul Stanton showed off his bloodied hand after he was 'bumped’ by a shark while out surfing
The shark left two bite marks on the local’s surfborard
Despite sustaining a cut to his thumb from the shark’s tooth, Mr Stanton was able to push the beast away and return to shore
Ktoś dodał: 'Wow, to niesamowite. Dobrze, że jesteś w porządku, koledzy.’
Inni żartowali, że pan Stanton ma nowe przezwisko – Sea Bass Fanning, odnosząc się do australijskiego surfera Micka Fanninga, który słynnie uderzył rekina podczas turnieju w Afryce Południowej w 2015 roku.
Plaża w Avalon została zamknięta, podczas gdy Surf Life Saving NSW przeprowadzało gruntowną kontrolę w poszukiwaniu rekina, który nie mógł być wytropiony.
Rekiny widziano także na zatłoczonych plażach w pobliskich North Narrabeen, Crescent Head i Little Tallow w sobotę, gdy temperatura w mieście przekroczyła 40 stopni Celsjusza.
Przerażające spotkanie pana Stantona miało miejsce zaledwie cztery miesiące po tym, jak lokalny ojciec jednej Mercury 'Merc’ Psillakis, 57 lat, został śmiertelnie zaatakowany przez pieciometrowego białego rekina w pobliskim Long Reef.




