To miasto katedralne tak ukochane przez Charlesa Dickensa, że osadził tam akcję „Davida Copperfielda”.
Niemniej jednak, niezwykła kolekcja żeliwnych latarni ulicznych, które oświetlały ulice Canterbury od czasów wiktoriańskich, ma zostać wymieniona na nowoczesne odpowiedniki przez radę zarządzaną przez Reformę.
Miejscowi mieszkańcy i grupy kampanii dziedzictwa zaciekle sprzeciwiły się temu działaniu. Petycję podpisało ponad 750 osób, wzywając radę do przemyślenia decyzji, ale ta pozostaje nieugięta.
Działacz David Kemsley z Sojuszu Stowarzyszeń Mieszkańców Canterbury powiedział: „Te słupy latarni są równie ważne dla historii Canterbury, jak jej mury czy bramy – są one namacalnymi dowodami na związki z firmą z Canterbury, której rzemiosło dosłownie oświetliło miasta na całym świecie.
„Zastąpienie ich masowo produkowanymi stalowymi słupami jest wandalizmem kulturowym.”
Canterbury, jako kluczowy obiekt z listy światowego dziedzictwa UNESCO, może poszczycić się około 270 żeliwnymi latarniami – wiele z nich zostało odlanych w hucie HM Bigglestona i Synów z własnego miasta, czołowego dostawcy opraw oświetleniowych na terenie Wielkiej Brytanii i na całym świecie.
Huta działała od 1835 roku do 1963 roku. Według grupy kampanijnej ds. konserwacji The Canterbury Society, repliki słupów były nadal instalowane i naprawiane aż do czasów zaledwie trzech lat temu.






