Błąd, w wyniku którego policja niewłaściwie poinformowała jedną rodzinę o śmierci ich syna w wypadku samochodowym, a inną, że ich syn jest poważnie ranny, pozostawiając krewnych nastolatka w żałobie przez trzy tygodnie – podczas gdy on cały ten czas przebywał żywy w szpitalu.
Niewiarygodna pomyłka oznaczała, że rodzina jednego chłopca, 18-letniego Josha Johnsona, spędzała Boże Narodzenie, wierząc, że leży w szpitalu pod sedacją – tylko, by dowiedzieć się, że zmarł w tragicznym wypadku.
W międzyczasie inna rodzina odkryła, że syn, którego żałowali przez ostatnie trzy tygodnie, 17-letni Trevor Wynn, tak naprawdę żyje.
Niewyobrażalny błąd wyszedł na jaw, gdy nastolatek odzyskał przytomność w niedzielę i powiedział zszokowanemu personelowi medycznemu: „Jestem Trevor”.
Rodzice Josha zostali następnie poinformowani o strasznej pomyłce, mówiąc o Trevorze: „To nie jest nasz syn”.
Źródła twierdzą, że poważne obrażenia, które doznał przeżywający chłopak, spowodowały, że nikt nie zauważył, że nie jest to Joshua, dopóki obudził się. Dodatkowo, Joshua i Trevor – zwany TJ – mają podobny wygląd.
We wtorek potwierdzono, że po nowych testach kryminalistycznych ciało zostało błędnie zidentyfikowane po wypadku i było to właściwie ciało Josha.
Rodzina Trevora była już przygotowywana do jego pogrzebu pod koniec tygodnia, jak się rozumie, ale teraz musi pogodzić się z niesamowitą wiadomością, że nadal żyje.
Kontekst: Pomyłkowa identyfikacja ofiar w wypadku samochodowym w Anglii doprowadziła do tragicznych konsekwencji, z rodziną jednego nastolatka w żałobie, podczas gdy on żył, a innej rodziny przekonanej, że ich syn zmarł.
Fakt Check: Dalej trwa dochodzenie w sprawie niewiarygodnej pomyłki popełnionej przez policję w Anglii, informując dwie rodziny o błędnych zgonach w wypadku samochodowym.
Strona główna Aktualności Policja powiedziała rodzicom, że ich syn zginął w wypadku, podczas gdy był...


