Strona główna Aktualności Dramatyczny moment policjanci ratują chłopca, który wpadł do zamarzniętego stawu

Dramatyczny moment policjanci ratują chłopca, który wpadł do zamarzniętego stawu

42
0

Policja z Long Island doszła z pomocą po tym, jak ośmioletni chłopiec wpadł w częściowo zamarznięty staw w Święta Bożego Narodzenia.

Trzecioklasista Tayvion pokonywał to, co myślał, że jest stabilnym lodem, gdy zanurzył się w wodzie sięgającej mu do klatki piersiowej na zewnątrz swojego domu w Patchogue.

Chciał wrócić do mieszkania, skracając sobie drogę około godziny 13, ale zamiast tego musiał się skupić na szybko pękającym lodzie.

Tayvion zaczął krzyczeć o pomoc, przyciągając tłum sąsiadów, którzy natychmiast dzwonili na numer alarmowy 911.

Trzech policjantów hrabstwa Suffolk było w pobliżu i ruszyło na ratunek tak szybko, jak to możliwe.

’Woda sięgała mu do klatki piersiowej, a lodowe warunki sprawiły, że trudno było mu się wydostać, jeśli nie niemożliwe,’ mówi komisarz policji hrabstwa Suffolk Kevin Catalina.

Według informacji CBS News, pozostawał uwięziony przez kilka minut, zanim policja mogła podjąć groźną próbę jego złapania.

Oficerowie James Rizzo, Andrew Tirelli i Michael Santillo musieli być pomysłowi, aby wydobyć chłopca z lodowatej wody.

’To była sytuacja, w której dziecko wpadło w lód, nie analizujesz tego za dużo, ktoś potrzebuje pomocy,’ powiedział Tirelli dla News12.

Jeden z oficerów związał ze sobą koło ratunkowe i linię holowniczą, próbując stworzyć prowizoryczne urządzenie ratunkowe dla chłopca.

Gdy rzucono koło ratunkowe w jego stronę, Tayvion nie był w stanie go złapać.

’Nie mogę!’ krzyczał do oficerów, którzy namawiali go, by się trzymał, aby mogli go wciągnąć.

Sierżant Santillo postanowił, że jedynym sposobem na odzyskanie chłopca będzie wysunięcie się na lód i własnoręczne odbicie Tayviona.

’Kiedy doszedłem do niego, sam zapadłem się w lód, ale byłem w stanie stanąć,’ powiedział na konferencji prasowej 3 stycznia, gdzie Tayvion został ponownie połączony z oficerami, którzy uratowali mu życie.

’Więc po prostu go złapałem i zacząłem torować sobie drogę do brzegu.’

Po powrocie na ląd Tayvion był zziębnięty i mokry, ale nie doznał obrażeń.

Był obserwowany w szpitalu przez krótki okres, według ABC7, ale wkrótce wrócił do domu, aby cieszyć się Świętami Bożego Narodzenia.

2 stycznia Tayvion miał okazję podziękować oficerom, którzy uratowali mu życie, i zachęcić innych dzieci: 'Nie chodźcie po lodzie!’

Komisarz policji hrabstwa Suffolk również uczcił oficerów, którzy mu pomogli, nazwał to „świątecznym cudem”.’

’To miłe,’ powiedział sierżant Santillo. 'Ale nie robię tego dla podziękowań. To nasza praca.’

Wiele osób, które wpadają w częściowo zamrożone wody, nie ma tyle szczęścia co Tayvion.

Straż Pożarna i Ratownictwo Cottleville szacują, że 250 Amerykanów rocznie umiera z powodu wpadnięcia do wód pokrytych lodem.

Szok zimnej wody może spowodować, że zacznie działać hipotermia i odmrożenia.

Ponieważ zimna woda powoduje szybsze oddawanie ciepła z ciała, ofiara może stracić zwinność i funkcję motoryczną w ciągu dziesięciu minut.

Daily Mail skontaktował się z policją hrabstwa Suffolk w celu uzyskania komentarza.