Strona główna Aktualności Najwyższy przywódca Iranu twierdzi, że 'łamiacze powinni być posadzeni na swoim miejscu’...

Najwyższy przywódca Iranu twierdzi, że 'łamiacze powinni być posadzeni na swoim miejscu’ | CBC News

43
0
Ikona tekstu na mowę

Posłuchaj tego artykułu

Szacowany czas: 5 minut

Wersja audio tego artykułu jest generowana przez technologię opartą na sztucznej inteligencji. Mogą wystąpić błędy w wymowie. Współpracujemy z naszymi partnerami, aby ciągle oceniać i poprawiać wyniki.

Najwyższy przywódca Iranu uparcie twierdził w sobotę, że „burzyci muszą być stłumieni” po tygodniu protestów, które wstrząsnęły Islamską Republiką, co prawdopodobnie daje siłom bezpieczeństwa zielone światło do agresywnego tłumienia demonstracji.

Pierwsze komentarze 86-letniego Ajatollaha Alego Chameneiego pochodzą w czasie, gdy przemoc wokół demonstracji wywołanych fatalną kondycją gospodarczą Iranu doprowadziła do śmierci co najmniej 10 osób. Protesty nie dają oznak ustania i następują po ostrzeżeniu prezydenta USA Donalda Trumpa w piątek, że jeśli Teheran „bestialsko zabije pokojowych protestujących”, Stany Zjednoczone „przyjdą im z pomocą”.

Mimo że wciąż nie jest jasne, w jaki sposób i czy Trump interweniuje, jego uwagi spowodowały natychmiastową, gniewną reakcję, z udziałem urzędników w teokracji grożących celowaniem w amerykańskie oddziały na Bliskim Wschodzie. Są one także ważne po tym, jak Trump powiedział w sobotę, że amerykańskie siły zbrojne schwytali prezydenta Wenezueli, Nicolása Maduro, długoletniego sojusznika Teheranu.

Protesty stały się największe w Iranie od 2022 roku, gdy śmierć 22-letniej Mahsy Amini w policyjnej aresztowaniu wywołała ogólnokrajowe demonstracje. Jednak protesty wciąż nie są tak powszechne i intensywne jak te związane ze śmiercią Amini, która została zatrzymana za nieodpowiednie noszenie chusty, czyli hidżabu, według władz.

Telewizja państwowa wyemitowała wypowiedzi Chameneiego do publiczności w Teheranie, które miały na celu oddzielenie obaw protestujących Iranów zaniepokojonych upadkiem rialu od „burzycieli”.

OBEJRZYJ | Mieszkańcy B.C. martwią się o rodziny w Iranie:

Mieszkańcy B.C. martwią się o rodziny podczas protestów w Iranie

W Iranie protesty związane z gwałtownym wzrostem kosztów życia rozprzestrzeniły się na kilka uniwersytetów. Studenci dołączają do sklepikarzy i handlowców, domagając się zakończenia panowania aktualnego rządu. Jak relacjonuje Pinki Wong, niektórzy Irańczycy w Vancouver obawiają się, co przyniosą najbliższe dni.

„Rozmawiamy z protestującymi, urzędnicy muszą z nimi rozmawiać,” powiedział Chamenei. „Ale nie ma korzyści z rozmowy z burzycielami. Burzyci muszą być stłumieni.”

Ponadto ponowił twierdzenie ciągle powtarzane przez urzędników w Iranie, że zagraniczne mocarstwa, takie jak Izrael czy Stany Zjednoczone, podburzają protesty, nie podając żadnych dowodów. Obwiniał również „wroga” za upadek rialu w Iranie.

„Grupa osób podżegana lub wynajęta przez wroga podąża za handlarzami i sklepikarzami, wykrzykując hasła przeciwko islamowi, Iranowi i Islamskiej Republice,” powiedział. „To jest najważniejsze.”

Szeregi paramilitarnej Gwardii Rewolucyjnej Iranu obejmują ochotniczą siłę Basij, których członkowie jeżdżący na motocyklach brutalnie tłumią protesty, takie jak Ruch Zielona w 2009 roku czy protesty z 2022 roku. Gwardia odpowiada tylko przed Chameneim.

Protestujący idą ulicami centrum Teheranu w poniedziałek.
Protestujący maszerują w centrum Teheranu w poniedziałek. (Fars News Agency/The Associated Press)

Twardogłowi urzędnicy w Iranie są podejrzewani o dążenie do bardziej agresywnej odpowiedzi na protesty, podczas gdy prezydent Masoud Pezeshkian stara się prowadzić rozmowy w celu zaspokojenia żądań protestujących.

Jednak po takich protestach często następuje krwawe tłumienie. Protesty przeciwko podwyżce cen benzyny w 2019 roku miały być przyczyną ponad 300 zabitych. Tłumienie protestów związanych ze sprawą Amini w 2022 roku, które trwało miesiącami, skończyło się na ponad 500 zabitych i ponad 22 000 zatrzymanych.

„Iran nie ma zorganizowanej wewnętrznej opozycji; protestujący prawdopodobnie działają spontanicznie,” stwierdziła grupa Eurasia w analizie w piątek. „Chociaż protesty mogą trwać albo stawać się większe (szczególnie w obliczu fatalnej sytuacji gospodarczej Iranu), reżim dysponuje dużym aparatem bezpieczeństwa i prawdopodobnie tłumiłby taki sprzeciw, nie tracąc kontroli nad krajem.”

Śmierci podczas nocnych protestów

W nocy z piątku na sobotę doszło do dwóch śmierci związanej z nowym poziomem przemocy. W Komie, siedzibie głównych szyickich seminariów kraju, wybuchła granata, zabijając mężczyznę, donosi państwowa gazeta IRAN. Powołując się na służby bezpieczeństwa, gazeta podała, że mężczyzna miał przy sobie granat, by zaatakować ludzi w mieście, które leży około 130 kilometrów na południe od stolicy, Teheranu.

Wideo online z Komu miały przedstawiać pożary na ulicach w nocy.

Drugie zabójstwo miało miejsce w miejscowości Harsin, około 370 kilometrów na południowy zachód od Teheranu. Tam, jak donosi gazeta, członek Basij, ochotniczej części Gwardii Rewolucyjnej Iranu, zginął w ataku z bronią i nożem w mieście w prowincji Kermanshah.

Manifestacje dotarły do ponad 100 miejsc w 22 z 31 prowincji Iranu, podała amerykańska agencja Human Rights Activists News Agency.

Protesty, zakorzenione w problemach gospodarczych, słyszały, jak demonstranci skandowali hasła przeciwko teokracji Iranu. Teheran miało niewielkie szczęście w naprawieniu swojej gospodarki od czerwca wojny z Izraelem, w której Stany Zjednoczone także bombardowały irańskie ośrodki nuklearne w Iranie.

Ostatnio Iran powiedział, że już nie wzbogaca uranu na żadnym miejscu w kraju, próbując sygnalizować Zachodowi, że pozostaje otwarty na potencjalne negocjacje w sprawie swojego programu nuklearnego w celu złagodzenia sankcji. Jednak rozmowy te jeszcze nie doszły do skutku, ponieważ Trump i premier Izraela Benjamin Netanyahu ostrzegli Teheran przed ponownym uruchomieniem programu.