Ministerstwo Sprawiedliwości Rosji dodało Uniwersytet Stanforda do swojej listy „niepożądanych organizacji” 10 kwietnia, stawiając każdego związku z tą szkołą w obliczu ryzyka ścigania karnego. Przypisanie to jest częścią zakrojonej na szeroką skalę kampanii Kremla przeciwko społeczeństwu obywatelskiemu, organizacjom międzynarodowym i zachodnim uniwersytetom – kampanii, która zintensyfikowała się w trakcie pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. Rząd rosyjski nie wyjaśnił, dlaczego Stanford został uznany za „niepożądany”. Etykieta ta może narazić każdego związanego z uniwersytetem, włącznie ze studentami, na karę czterech lat więzienia. Do listy „niepożądanych” organizacji dodano także Centrum Studiów Rosyjskich, Wschodnioeuropejskich i Eurazjatyckich Uniwersytetu Stanforda (CREEES). Prawo dotyczące organizacji „niepożądanych” istnieje od 2015 roku i było używane do celowania w uważanych za przeciwników reżimu rosyjskiego prezydenta Władimira Putina, w tym organizacje pozarządowe, niezależne media, grupy obrony praw człowieka i innych. „Niepożądane” organizacje są zakazane w Rosji, a jednostki lub inne media nie mają prawa udostępniać ich treści. Liderzy takich organizacji mogą stanąć przed sześcioletnim więzieniem, a związane z nimi osoby mogą otrzymać kary do czterech lat pozbawienia wolności. Przypisanie Stanforda nastąpiło mniej niż dwa tygodnie po tym, gdy Rosja dodała Uniwersytet Tufts na listę niepożądanych, oskarżając szkołę o „antyrosyjską propagandę” i pro-LGBT agendę. Rosja wskazała co najmniej 19 zachodnich uniwersytetów jako „niepożądane” organizacje, w tym Yale, Bard College, Uniwersytet Kalifornijski w Berkeley i Uniwersytet George’a Washingtona. Instytucje te są zakazane od prowadzenia działalności w Rosji, a Rosjanie studiujący za granicą na tych uniwersytetach stają przed ryzykiem prawnym po powrocie do kraju.
Strona główna Aktualności Rosja oznacza Uniwersytet Stanford jako „niepożądany” w eskalacji ograniczeń wobec szkół zachodnich.




