Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odrzucił pomysł wycofania sił ukraińskich z Donbasu jako potencjalnego kompromisu, ostrzegając, że dałoby to Rosji przewagę strategiczną i naraziłoby duże miasta na niebezpieczeństwo.
Wypowiedzi Zełenskiego pojawiają się w trakcie trwających dyskusji wśród partnerów Ukrainy na temat możliwych dróg negocjacji z Rosją, w tym pomysłów na ustępstwa terytorialne w zamian za gwarancje bezpieczeństwa lub rozejm, czego Kijów konsekwentnie odmawia, uważając, że osłabi to jego długoterminowe bezpieczeństwo.
W wywiadzie dla Rai Radio 1 Zełenski stwierdził, że opuszczenie regionu Donbas pozwoliłoby Rosji na posuwanie się „bez strat” w kierunku bardziej mocno bronionych części Ukrainy.
Argumentował, że porzucenie obecnych pozycji otworzyłoby przestrzeń dla manewru Rosji w kierunku dużych miast, takich jak Charków i Dniepr, stawiając obydwa pod ryzykiem ataku i zniszczenia.
„To duże miasta, które generują znaczną część naszego PKB,” powiedział Zełenski.
Fortyfikacje wymagałyby lat, oferując słabszą ochronę
Zełenski odrzucił argumenty, że Ukraina mogłaby odbudować linie obronne w innym miejscu, stwierdzając, że budowa nowych fortyfikacji zajęłaby osiemnaście miesięcy.
Nawet wtedy, powiedział, obrony zbudowane na otwartej przestrzeni byłyby inherentnie słabsze niż te osadzone w obszarach miejskich obecnie kontrolowanych przez siły ukraińskie.
„Wszelkie fortyfikacje na polu, a nie w obszarze miejskim, są zupełnie inne. Nigdy nie zapewnią tego samego poziomu ochrony,” powiedział.
Koszt ludzki i społeczny
Prezydent wskazał również na wpływ cywilny, zauważając, że około 200 000 osób mieszka obecnie w częściach Donbasu pod kontrolą ukraińską.
„Wycofanie nie oznacza ratowania czegoś. Możesz stracić wszystko bez żadnych gwarancji,” powiedział.
Zełenski ostrzegł, że taki krok zaszkodzi morale wojskowym i ryzyko podziałów w ukraińskim społeczeństwie, które zdaniem prezydenta pokrywa się z szerszymi celami Rosji.
„Podział w społeczeństwie to dokładnie to, czego [Rosja] chce,” powiedział.
Rozejm i sankcje
Zełenski zaznaczył, że Ukraina popiera rozejm jako pierwszy krok w kierunku zakończenia wojny, argumentując, że niedawne wydarzenia na Bliskim Wschodzie pokazują, że takie porozumienia są osiągalne przy dostatecznym międzynarodowym nacisku.
Sugerował również, że Rosja wprowadziła w błąd Stany Zjednoczone odnośnie roli swoich dostaw ropy w stabilizacji rynków globalnych, w ramach dyskusji na temat polityki sankcji.
Zełenski powiedział, że przyszłość amerykańskich sankcji na rosyjską energię wskaże prawdziwe motywy za ich wcześniejszym złagodzeniem, dodając, że zniesienie ograniczeń może być powiązane z próbami ułatwienia sprzedaży rosyjskich aktywów energetycznych za granicą.







