Rosyjski prezydent Władimir Putin w Moskwie, Rosja, 26 marca 2026 r. (Contributor/Getty Images)
Natalie Arbatman
Asystentka badawcza w Centrum Pokoju i Bezpieczeństwa Hudson Institute na Bliskim Wschodzie
Podczas marcowego spotkania dotyczącego Operacji Epicki Furor, Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa powiedział: „W tej wojnie jest tylko jeden zwycięzca: Rosja”.
Europa ma rację, że martwi się o zyski Rosjan w tej wojnie. Ale ta analiza jest krótkowzroczna i pomija istotny fakt: Kreml obserwuje, jak kluczowy pionek z szachownicy wypada, i to nie zaniepokojenie Europy, a Kreml powinno dyktować warunki tej konfliktu.
Mimo skromnych działań na rzecz Iranu, Rosja nie spełniała celów operacyjnych na gruncie. Dlatego aparat medialny Kremla posuwa się na przód wraz z wsparciem militarnym, a dziesiątki rosyjskich urzędników wołają o zatrzymanie tej wojny natychmiast.
Europa konsekwentnie podkreślała potrzebę przedwczesnego zakończenia wojny, ujawniając, że sojusz zachodni, choć podatny na naturalne napięcia wewnętrzne, również stał się ofiarą rosyjskiej wojny informacyjnej.
Ale jak konwencjonalna broń, ta propaganda może być przeanalizowana odwrotnie i tak naprawdę powinna być odczytana przez swoją docelową publiczność na Zachodzie jako diagnoza samego problemu, który ma na celu naprawę: degradacja Islamskiej Republiki jest katastrofalna dla osi kierowanej przez Rosję-Chiny-Iran.
Aleksander Dugin, wybitny rosyjski przeciwnik Ameryki, wyraził dobre rosyjskie stanowisko w sprawie Operacji Epicki Furor w dniach bezpośrednio po atakach, mówiąc: „Wojna USA i Izraela przeciwko Iranowi jest właściwie wojną przeciwko Rosji”.
Dugin trafnie przedstawia walkę w Iranie jako rywalizację o globalną hegemonię.
Próba Rosji rozdzielenia sojuszników zachodnich nie jest zaskakująca, a wręcz wyjawia uznanie przez Kreml swojej własnej osłabionej pozycji. Wyprowadzona z Syrii po upadku Asada, tracąc wpływy nad Armenią i Azerbejdżanem oraz borykająca się z niespokojnym regionem Azji Środkowej, który odkrył siłę poprzez swoją niezależność, Moskwa zmierza ku regionalnemu punktowi oparcia, na którym niegdyś polegała, aby przeciwdziałać USA.
Na drugiej stronie Atlantyku Rosja straciła swojego partnera z Wenezueli i traci tego z Kuby.
Rosyjski Minister Spraw Zagranicznych Siergiej Ławrow wyraził tę rzeczywistość, łącząc Wenezuelę, Kubę i Iran w jednolity schemat strategii USA: „Jeśli chodzi o Iran, Rubio… niedawno sugg…”.
Znowu retoryka Kremla ujawnia ich słabe strony, ponieważ operacje USA poza Europą systematycznie zamykają opcje strategiczne Rosji. Moskwa czuje to boleśnie w Iranie.
Po pierwsze, w kwestii energetyki. Poza marginalnym ekonomicznym wsparciem, jakie dochody z ropy zapewniają w obliczu rosnącego deficytu budżetowego, zabezpieczenie przez USA Cieśniny Ormuz zamyka coś znacznie bardziej wartościowego dla Moskwy – opcje. Każdy przyszły kryzys dyplomatyczny, regionalne wzburzenie i moment irańskich skarg byłby kolejną okazją do ponownego ustalenia cen światowego zaopatrzenia w energię, z Rosją pobierającą dywidendę bez ponoszenia ryzyka.
Po drugie, Iran stanowił istotnego dostawcę sprzętu wojennego dla wojny Moskwy na Ukrainie, dostarczając dronów Shahed do Rosji i pomagając w lokalnej produkcji, podczas gdy Rosja wysyła zaawansowane drony do Iranu, aby wzmocnić jego zdolności w zamian.
Ten model wspólnej produkcji, w którym irańskie projekty, wiedza techniczna i komponenty są integrowane w rosyjskie linie produkcyjne, pozwala Moskwie na zwiększenie produkcji, dostosowanie systemów do warunków bojowych i zmniejszenie zależności od importu.
Obniżenie zdolności militarnych Iranu oznacza więc zakłócenie wspólnej architektury produkcji, która zabezpiecza zdolność Rosji do prowadzenia ciągłej wojny dronami na Ukrainie.
Po trzecie, kwestie finansowe. Iran budował przez dziesięciolecia zaawansowaną sieć unikania sankcji. Rosja, wykorzystując banki pozasankcyjne, firmy zasłonowe, kanały kryptowalutowe i pośredników łamiących sankcje, stała się beneficjentem tej sieci.
Próba rozwiązania wspólnego systemu, który pomaga izolować zarówno Iran, jak i Rosję przed gospodarczymi atakami USA, nie tylko odcina źródło dochodów IRGC, ale także obniża przepustowość, przez którą Rosja buduje swój równoległy system finansowy.
Ostatecznie, osłabiony Iran ogranicza już niewielkie opcje Rosji do kontrolowania Kaukazu i Azji Środkowej, regionów kiedyś kluczowych dla strategii rosyjskiej.
Historyczny pokój między Azerbejdżanem a Armenią nadszedł po 12-dniowej wojnie w czerwcu, która osłabiła zdolności militarnych Iranu. Zejd z Iranem, niewiele pozostało, aby zatrzymać pełne zorientowanie regionu w stronę oderwania się od wpływów rosyjskich.
Różnica między tymi faktami a percepcją europejską jest częściowo wynikiem przekazu ze strony Rosji. Ale przekaz ten również ujawnia, że Operacja Epicki Furor jest jednym z najbardziej bezpośrednich ciosów w stronę strategicznej potęgi Rosji, dostępnej dla USA dzisiaj.
To sugeruje skuteczną zasadę dla Zachodu: gdy Rosjanie mówią, przed czym się boją, słuchajcie.
Uwaga redakcji: Opinie wyrażone w działach opiniotwórczych są osobistymi poglądami autorów i nie pretendują do odzwierciedlenia poglądów Kyiv Independent.






