Ukraina mianowała nowego szefa służby celnej kraju, spełniając długo oczekiwane zobowiązanie wobec partnerów międzynarodowych w ramach nacisków na reformy.
Minister Finansów Ukrainy Serhii Marchenko zatwierdził Oresta Mandziya na stanowisku Szefa Służby Celnej Państwa – powiedziała ukraińska premier Yulia Svyrydenko 10 kwietnia. Mandziy był wcześniej detektywem w Narodowym Biurze ds. Walki z Korupcją Ukrainy, czyli NABU.
Służba celna kraju jest powszechnie uważana za jedną z najbardziej problematycznych instytucji rządowych na Ukrainie, z wysokimi stratami w dochodach w miliardach dolarów rocznie z powodu przemytu.
„Oczekujemy, że nowy szef będzie kontynuował reformę służby celnej, tworząc nowoczesny, przejrzysty i efektywny system celnictwa, który działa na rzecz zapewnienia stabilności finansowej państwa” – powiedziała Svyrydenko w poście na Telegramie.
W ramach działań mających na celu poprawę poboru dochodów przez Kijów w celu zebrania pieniędzy na wysiłek wojenny, Ukraina zgodziła się na wybór nowego stałego szefa służby w ramach umowy kredytowej na lata 2023-2025 z Międzynarodowym Funduszem Walutowym. Jednak proces selekcji był wielokrotnie zatrzymywany.
Fundusz przedłużył termin do 31 marca w ramach nowego programu o wartości 8,1 miliarda dolarów, uzgodnionego w lutym tego roku – co dzisiejsze mianowanie spełnia.
Ukraina stara się na czas uzupełnić swoje skarbce państwa przed czerwcem, kiedy stoi przed zagrożeniem upadłości jeśli chodzi o potrzebne finansowanie zagraniczne do utrzymania kraju na powierzchni. Niemożność spełnienia wszystkich warunków programu 8,1 miliarda dolarów mogłaby zagrozić kolejnej transzy programu, wartą prawie 700 milionów dolarów i zaplanowaną na czerwiec.
Przed zbliżającymi się wysokimi spotkaniami wiosennymi MFW w Waszyngtonie, Kijów skierował się na realizację kilku reform wymaganych przez partnerów międzynarodowych, po tym jak w ostatnich tygodniach narastały naciski na postęp w długiej liście opóźnionych działań.
Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła jedno z czterech nowych podatków wymaganych przez MFW w ramach nowej umowy kredytowej 7 kwietnia, chociaż pozostałe trzy są nadal do przyjęcia.
Najbardziej kontrowersyjnym z nowych podatków wspartych przez MFW, który jeszcze nie został przyjęty, jest podatek od wartości dodanej od osób zarabiających powyżej określonego progu w ramach ukraińskiego reżimu „samozatrudnionego przedsiębiorcy”, znanego pod ukraińskim skrótem FOP.
Status ten jest powszechnie stosowany we wszystkich sektorach na Ukrainie, a zmiana spotkała się z zaciekle sprzeciwem. Podczas gdy Kijów pierwotnie zgodził się wprowadzić ten podatek do 31 marca, protesty społeczne sprawiły, że urzędnicy zatrzymali się.
Kilku posłów powiedziało „niezależnemu Kijowowi” pod warunkiem anonimowości, że oczekują, iż ukraiński zespół spróbuje negocjować niektóre z najbardziej kontrowersyjnych elementów programu pożyczkowego MFW, w tym podatek od samozatrudnionych przedsiębiorców.
Ruch w celu mianowania szefa celniczego tuż przed spotkaniami w Waszyngtonie może być sposobem na uzyskanie przewagi w rozmowach, pokazując postęp w reformach śledzonych ściśle przez MFW.
Podobnie głośne mianowanie było zatrzymane w zeszłym roku, po tym jak rząd Ukrainy odmówił mianowania Oleksandra Tsivinskiego, byłego detektywa w NABU, na szefa Biura Bezpieczeństwa Gospodarczego, pomimo jego wyboru przez niezależną komisję.
Mianowanie nowego dyrektora biura do końca lipca było również wymogiem wobec zobowiązań Ukrainy wobec UE i MFW. Jednak rząd odrzucił Tsivinskiego pod zarzutem, że ma on powiązania z Rosją – twierdzenia, które jak mówili posłowie i aktywiści, były nieuzasadnione.
Po tym, jak rząd podjął kroki w celu osłabienia NABU, co wywołało pierwsze protesty wojenne i wzbudziło powszechne potępienie partnerów Ukrainy za granicą, urzędnicy ostatecznie zmienili zdanie. Tsivinsky został mianowany szefem agencji i pełni tę funkcję od sierpnia ubiegłego roku.




