Strona główna Aktualności Przestarzałe traktaty narażają Ukrainę na fale międzynarodowej arbitrażu przez Rosję

Przestarzałe traktaty narażają Ukrainę na fale międzynarodowej arbitrażu przez Rosję

30
0

Uczestnicy zbierają się w Sądzie Arbitrażowym w Moskwie na rozprawie dotyczącej pozwu Banku Centralnego Rosji przeciwko siedzibie w Belgii firmie rozliczeniowej Euroclear w Moskwie, Rosja, 16 stycznia 2026 r. (Pavel Bednyakov / AP)

W miarę narastających sankcji obciążających rosyjską gospodarkę, przedsiębiorstwa i potentaci powiązani z Kremla składają skargi na miliardy dolarów na podstawie traktatów z epoki zimnowojennej, otwierając fronty prawne przeciwko Ukrainie i jej zachodnim sojusznikom poza swoimi sądami.

Urodzony na Ukrainie rosyjski finansista Michaił Fridman wystąpił z pięcioma skargami, domagając się 16 miliardów euro w związku z zamrożeniem jego aktywów w Luksemburgu, podczas gdy firma, której współwłaścicielem jest razem z Piotrem Avenem, domaga się 1 miliarda dolarów w związku z upaństwowieniem Alfa-Banku obecnie Sense Bank. Do podobnych roszczeń dochodzą także ważne firmy, jak Gazprom, Tatneft i Rusal.

Roszczenia te, między innymi do dziesiątek innych, opierają się na kontrowersyjnej cechę dwustronnych traktatów inwestycyjnych, znanych jako mechanizm rozstrzygania sporów inwestorów państwa lub ISDS, i stanowią część rosnącej fali spraw kwestionujących nałożone w odpowiedzi na pełnoskalową inwazję Rosji sankcje.

W zeszłym roku tempo znanych roszczeń przeciwko sankcjom nałożonym na Rosję szybko wzrosło, złożono 13 nowych spraw ISDS, według grudniowego raportu grupy europejskich organizacji pozarządowych.

Przed 2025 rokiem znane były 11 przypadki bezpośrednio kwestionujące sankcje nałożone przez Ukrainę, UE, Wielką Brytanię i Kanadę.

W dziewięciu przypadkach, gdzie wartość roszczeń została publicznie ujawniona, łączna suma wynosi około 48 miliardów dolarów. Prawdziwy zasięg problemu jest prawdopodobnie znacznie większy.

Omawiane traktaty inwestycyjne nie były początkowo projektowane z myślą o bezpieczeństwie narodowym. W związku z tym osoby i firmy powiązane z Kremlu mogły skorzystać z nich, aby kwestionować sankcje, wyczerpywać zasoby Ukrainy i potencjalnie dochodzić roszczeń na miliardy dolarów.

Od rozpowszechnienia się traktatów inwestycyjnych w latach 80-tych XX wieku, liczne umowy dwustronne zawierały zasady ISDS pozwalające zagranicznym inwestorom kierować spory do prywatnych trybunałów zamiast sądów krajowych. ZSRR zawarł umowy inwestycyjne z państwami europejskimi podczas pieriestrojki pod koniec lat 80. XX wieku, zaczynając od Finlandii w 1989 roku.

Krytycy określili procedury jako nieprzejrzyste i niekonsekwentne. Kosztują one również Ukrainę, będącą krają dotkniętym wojną i bezgotówkowym, miliony dolarów w opłatach za usługi prawne.

Fridman, poza pięcioma znanymi wnioskami, grozi również szóstym. Trzy kolejne skargi opierają się na dwustronnych traktatach między państwami członkowskimi UE i Ukrainą, podczas gdy czwarta opiera się na dwustronnym traktacie między Ukrainą a Wielką Brytanią.

Większość zablokowanych aktywów przez sankcje to papiery wartościowe i w dużej części są one przechowywane w Europie przez instytucje mające siedzibę w Belgii i Luksemburgu, w szczególności depozyty Euroclear i Clearstream.

Mimo że 18 pakiet sankcji UE zablokował przyznane w ramach ISDS rekompensaty w tym regionie, powodowie dalej mogą składać sprawy gdzie indziej. Sprawy przeciwko UE mogą być rozpatrywane przez trybunały poza blokiem, popularnymi miejscami są Londyn, Genewa i Hongkong.

Pomimo większej aktywności Ukrainy, nadal ma ona trudności. Ukraina podjęła działania w celu wypowiedzenia umowy inwestycyjnej z Rosją w 2022 roku, jednak wycofanie weszło w życie dopiero w styczniu 2025 r. — a postanowienie „klauzuli przetrwania” chroni istniejące inwestycje na kolejną dekadę.

Jednak 24 umowy między Ukrainą i innymi krajami europejskimi nadal są w mocy, co pozwala osobom na składanie roszczeń w oparciu o aktywa zlokalizowane w tych jurysdykcjach.

„(Traktaty inwestycyjne) zwykle mają o wiele mniejsze znaczenie polityczne niż umowy handlowe i rzadko są jednymi z głównych priorytetów decydentów politycznych,” powiedział Lukas Schaugg z Międzynarodowego Instytutu Rozwoju Zrównoważonego dla niezależnej Kijowskiej.

„W praktyce wiele państw utrzymuje te traktaty przez dziesięciolecia, nie poświęcając im poważnej uwagi, a pytania najczęściej pojawiają się tylko wtedy, gdy państwo ma do czynienia z roszczeniem ISDS lub konkretnym zagrożeniem takim roszczeniem,” dodał Schaugg.

„Stąd też najbardziej prawdopodobnym wytłumaczeniem jest biurokratyczna inercja i niska widoczność polityczna, a nie przemyślana decyzja o zachowaniu tych traktatów.”

Podczas gdy Ukraina początkowo wykorzystała te traktaty do dochodzenia roszczeń przeciwko Rosji po inwazji w 2014 roku, oferują one również symetryczne ochrony — umożliwiając rosyjskim firmom i osobom fizycznym kierowanie własnych spraw, powiedział Eric Chang, prawnik specjalizujący się w arbitrażu inwestorów-państw, dla niezależnej Kijowskiej.

„Co najmniej niektóre wysiłki z zakresu lawfare Rosji wykorzystujących ISDS wydają się być skierowane na neutralizowanie legalnego egzekwowania sukcesywnych rekompensat na podstawie traktatów przez Ukrainę,” powiedział Chang.

Koszty i konsekwencje dla Ukrainy i Europy

Te sprawy są również kosztowne. Obrona pojedynczego arbitrażu kosztuje średnio 5,3 miliona dolarów, zmuszając Ukrainę do wynajmowania zewnętrznych doradców prawnych dla każdej z nich, powiedział Lukas Schaugg z Międzynarodowego Instytutu Rozwoju Zrównoważonego.

„Dla kraju poświęcającego wszelkie dostępne zasoby na swoją obronę przed rosyjską agresją, te zasoby mogłyby zostać wykorzystane na ochronę jego obywateli,” powiedział Schaugg.

„To nie uwzględnia konsekwencji, jeśli Ukraina zostanie zobowiązana do zapłacenia rekompensaty, która może znacznie przekroczyć średni koszt.”

Dla UE ryzyka są większe. Blok nadal utrzymuje 16 umów inwestycyjnych z Rosją obejmujących 17 państw członkowskich, co pozostawia te kraje potencjalnie narażone na działania wojenne, gdy konflikt wchodzi w piąty rok. Litwa jest jedynym państwem, które zakończyło swoją umowę.

„Usuwanie sporów dotyczących prawa UE spoza sądów państw członkowskich osłabia autonomię porządku prawnego UE,” powiedział Schaugg.

Według Schaugga: „W 2009 roku Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że to tworzy niezgodność, którą państwa członkowskie muszą zlikwidować, a mimo to nie udało im się tego zrobić — dotąd nie przeformułowano ani nie wypowiedziano większości tych traktatów.”

Fact Check: Zdjęcia i nagłówki są autentyczne. Źródło: Kyiv Independent.