Strona główna Aktualności Czy Ukraina wreszcie trafiła w nowy okręt flagowy Floty Czarnomorskiej Rosji?

Czy Ukraina wreszcie trafiła w nowy okręt flagowy Floty Czarnomorskiej Rosji?

23
0
  • W rosyjskiej potężnej flocie Czarnomorskiej pozostało zaledwie siedem okrętów wojennych uzbrojonych w pociski.
  • Ukraińskie siły dronów zaostrzają ataki na te ocalałe jednostki w porcie na południu Rosji.
  • Ostatni napad mógł uszkodzić fregatę rakietową dnia 6 kwietnia.

Po latach nieustających ataków Ukrainy z powietrza, z powierzchni i pod powierzchnią, Flota Czarnomorska Rosji jest cieniem swej dawnej potęgi. Obecnie tylko siedem okrętów wojennych reprezentuje prymitywną siłę ofensywną tej kiedyś potężniejszej floty.

Siły Ukraińskich Systemów Bezzałogowych twierdzą, że właśnie trafiły w jedną z nich. Przez zasłoną ciemności w poniedziałek, bezpośrednie atakujące drony celowały w fregatę Admiral Makarov, gdy 125-metrowy uzbrojony w pociski okręt przebywał przy nabrzeżu w porcie w Novorossiysk na południu Rosji.

USF twierdzi, że ich 1. Oddzielne Centrum Systemów Bezzałogowych „trafiło” w statek, który jest uzbrojony w pociski ziemia-powietrze oraz pociski manewrujące Kalibr.

Admiral Makarov, bliźniacza fregata Admiral Essen, trzy korwety klasy Buyan oraz potencjalnie tylko dwie okręty podwodne klasy Improved Kilo — wszystkie siedem obecnie schronione w Novorossiysk — rutynowo wystrzeliwują 2300-kg pociski Kalibr w miasta ukraińskie.

Materiał z kamery termowizyjnej skierowanej do przodu na dronach FP-1 lub FP-2 z 1. Oddzielnego Centrum Systemów Bezzałogowych przedstawia drony sunące w kierunku Admiral Makarov, a także fregatę wystrzeliwującą przynajmniej jeden pocisk ziemia-powietrze w samoobronie.

W materiale nie widać wyraźnie żadnego uderzenia w fregatę. Niejasność jest znajoma. Po tym, jak ukraiński dron podwodny wtargnął do Novorossiysk i eksplodował w pobliżu podwodnego okrętu Kolpino w grudniu, obserwatorzy przez tygodnie dyskutowali, czy okręt cierpiał jakieś szkody.

Dane z obrazów satelitarnych po nalocie były niejednoznaczne; najlepszym dowodem na to, że Kolpino pocierpiał było wiele tygodni potrzebnych na oderwanie się okrętu od nabrzeża.

Również może minąć trochę czasu zanim pojawią się twarde dowody na to, czy Admiral Makarov został uszkodzony, czy nie przez FP-1/2.

Słabe drony

Potencjalne trafienia przez Ukraińców w Admiral Makarov, która od czasu zatopienia krążownika Moskva w kwietniu 2022 r. służy jako okręt flagowy Floty Czarnomorskiej, następują po miesiącach prób. W nocy z 1 na 2 marca setki ukraińskich dronów zaatakowały port, celując przynajmniej w osiem okrętów wojennych, w tym Admiral Makarov.

Niemniej ten atak na nic się nie zdał. Jednym z utrzymujących problemów dla USF i innych operatorów ukraińskich dronów jest względna słabość ich najlepszych dronów uderzeniowych.

Pociski manewrujące wystrzelone z powietrza, takie jak brytyjski Storm Shadow lub francuski SCALP-EG, uderzają mocno dzięki penetracyjnym głowicom wagowym 450 kg, które mogą zniszczyć okręt. Wystarczy spojrzeć na to, co zrobił Storm Shadow podwodnemu okrętowi Rostov-on-Don z 2024 r.

Rosyjski dron Orion w akcji nad Ukrainą

Zobacz więcej

Wielkie uderzenie Ukrainy — drony FP-2 zniszczyły cztery rosyjskie Orioni w ich krymskim hangarze

Pociski Storm Shadow i SCALP-EG są jednak rzadkością w ukraińskim inwentarzu. Natomiast jednokierunkowe drony uderzeniowe są stosunkowo powszechne — ponieważ przemysł ukraiński może je budować bez większej pomocy zewnętrznej.

Niemniej drony zdolne dotrzeć do Novorossiysk, oddalonego o 430 km od linii frontu, zazwyczaj kierują większość swojego ładunku na paliwo zamiast na materiały wybuchowe. Oznacza to, że nawet gdy trafiają w swój cel, często powodują jedynie uszkodzenia powierzchniowe.

FP-1 to jeden z tych projektów dronów, które stawiają na zasięg kosztem siły uderzeniowej. FP-1 napędzany śmigłami ma zasięg prawie 1400 km podczas nawigacji satelitarnej i inercyjnej, ale niesie głowicę bojową ważącą zaledwie 60 kg. Podobny FP-2 rezygnuje z paliwa na rzecz materiałów wybuchowych i uderza z dużo bardziej szkodliwą głowicą ważącą 100 kg. Jednak standardowy FP-2 ma zasięg tylko około 200 km, więc prawdopodobnie Novorossiysk znajduje się poza jego zasięgiem.

Ogólnie rzecz biorąc, Fire Point, który produkuje FP-1 i FP-2, pracuje nad nowymi wersjami obu typów, które mają zbiorniki paliwa w skrzydłach zamiast w kadłubach. Przesunięcie zbiorników paliwa umożliwia lepsze umieszczenie większych głowic bojowych.

Ataki dronów Ukrainy na Rosję

Zobacz więcej

Rosja zbudowała jedyny na świecie lodołamacz uzbrojony w pociski. Sportowy samolot ukraiński właśnie go unieruchomił.

Ulepszony FP-1 będzie niesie ze sobą głowicę bojową ważącą 100 kg, jak twierdzi Denys Shtilierman, współwłaściciel Fire Point. To może być wystarczająca siła wybuchowa do uszkodzenia stalowego okrętu wojennego.

Czy drony, które zaatakowały Admiral Makarov w poniedziałek miały większe głowice, jest niejasne. Ostatecznie to nie ma znaczenia. Ukraina coraz częściej atakuje kurczącą się Flotę Czarnomorską coraz cięższymi dronami.

Jeśli Ukraińcy nie trafią w Admiral Makarov w poniedziałek — albo trafili w fregatę, ale nie spowodowali trwałych szkód — można śmiało założyć, że będą próbowali ponownie w nadchodzących tygodniach. I będą próbować aż do momentu wyłączenia Admiral Makarov.