Ukraina analizuje możliwość wprowadzenia ustalonych terminów służby dla swoich żołnierzy, ale takie zmiany nie będą możliwe bez wzmocnienia mobilizacji – powiedziała ombudsmanka wojskowa Olha Reszetyłowa.
Komentarze Reszetyłowej, opublikowane 6 kwietnia w wywiadzie dla RBC Ukraine nagranym 24 marca, pojawiają się w momencie, gdy Ministerstwo Obrony pod nowym ministrem Mychajło Fedorowem próbuje rozwiązać problemy z coraz bardziej niepopularnym procesem przymusowej mobilizacji w Ukrainie, jednocześnie tworząc mechanizmy, aby wyjaśnić kwestie zwolnień.
Reszetyłowa powiedziała, że relacja między mobilizacją a ustalonymi terminami służby jest taka, że rozwiązanie jednego problemu może tylko pogorszyć drugi. W praktyce oznacza to, że jakakolwiek próba zagwarantowania żołnierzom daty zwolnienia wymagałaby wystarczającej liczby nowych rekrutów, którzy zastąpią odchodzących z szeregów.
„Nie można oczekiwać ustalonych terminów służby bez wzmocnienia mobilizacji” – powiedziała.
„Nie będzie popularnych rozwiązań. Oczywiście, będą one niepopularne, i społeczeństwo powinno być na to gotowe.”
Według ombudsmanki, priorytetem jest walka z nielegalnymi i korupcyjnymi metodami unikania służby, po czym można dokonać reform w zakresie przypadków nieobecności i dezercji.
Kolejnym poważnym problemem jest niska jakość mobilizacji, powiedziała Reszetyłowa, cytując przypadek jednej jednostki, gdzie ponad 2 000 nowo zmobilizowanych żołnierzy okazało się być prawnie niezdolnych do służby w pierwszej kolejności.
„Musimy obliczyć, ile kosztuje nas niska jakość mobilizacji” – powiedziała.
Stanowisko ombudsmanki wojskowej zostało utworzone w 2025 roku przez prezydenta Zełenskiego, w celu zapewnienia cywilnego nadzoru nad prawami osób służących w wojsku, w czasie gdy coraz więcej uwagi poświęcane jest naruszeniom tych praw.
Reformowanie regulacji dotyczących mobilizacji oraz przypadków nieobecności i dezercji również jest deklarowanym priorytetem Fedorowa, który ogłosił również szeroką audyt ministra obrony, obejmujący straty na polu walki.
Chociaż wojna Rosji w pełnej skali wchodzi w piąty rok, osoby służące czynnie – zmobilizowane lub ochotnicze – zgodnie z prawem muszą służyć do ogłoszenia końca stanu wojennego.
Standardowe trzyletnie terminy służby pierwotnie miały być częścią większego projektu reformy mobilizacji w 2024 roku, ale klauzula została pominięta na żądanie Naczelnego Dowódcy Oleksandra Syrksyego przed przejęciem ustawy przez parlament.
Tymczasem, chociaż mniejszość Ukraińców popiera przekazanie nowych terytoriów Rosji w zamian za obiecaną umowę pokojową, napięcie w społeczeństwie spowodowane trwałym naciskiem przymusowej mobilizacji powoli rośnie, a ataki na oficerów rekrutacyjnych zwiększają się.







