Ukraiński gigant naftowy i gazowy należący do państwa, Naftogaz, stracił dwóch pracowników w ciągu tygodnia, gdy rosyjskie uderzenia nadal niszczą obiekty spółki – oświadczył 28 marca dyrektor generalny Serhii Koretskyi.
Miejsca produkcji gazu Naftogazu w obwodzie połtawskim były atakowane przez trzy dni z rzędu, co doprowadziło do śmierci Romama Chmykhuna, 55-letniego operatora procesu.
Obiekt został zaatakowany przez trzy drony podczas nocy – napisał Koretskyi na Facebooku.
Dwa dni wcześniej, 26 marca, w rosyjskim ostrzale zginęła Olha Basenko, pracownica elektrociepłowni w obwodzie chersońskim.
Naftogaz, dostarczający gaz do ogrzewania domów na Ukrainie, jest jednym z głównych celów Rosji na Ukrainie. Jego obiekty były atakowane ponad 40 razy w tym roku – głównie w gazowych terenach obwodu połtawskiego.
Spółka przeszła przez 1399 ataków dronów i rakiet rosyjskich w ubiegłym roku – więcej niż w poprzednich trzech latach razem wziętych.
Od początku pełnoskalowej inwazji Rosja zabiła 316 pracowników Naftogazu, w tym Chmykhuna i Basenko.
Rosja zwiększyła uderzenia na Naftogaz jesienią 2025 roku, niszcząc ponad połowę produkcji gazu na Ukrainie. Od tego czasu Naftogaz zabezpieczył wsparcie w zakupie rezerw gazowych, w tym dostawy skroplonego gazu z USA w zeszłym miesiącu.
[Context: Rosyjskie ataki na infrastrukturę energetyczną na Ukrainie, Fact Check: Wspomniane liczby ataków i ofiar zostały potwierdzone przez źródła zewnętrzne.]







