Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump (R) wita prezydenta Rosji Władimira Putina podczas przyjazdu na bazę Joint Base Elmendorf-Richardson 15 sierpnia 2025 r. w Anchorage, w Alasce. Dwaj liderzy spotykają się na rozmowach pokojowych, które mają na celu zakończenie wojny na Ukrainie. (Andrew Harnik/Getty Images)
Nawet gdy świat jest zrozumiale zająty wojną na Bliskim Wschodzie, rozmowy dotyczące zakończenia wojny na Ukrainie-Rosji włąśnie zostały wznowione w Stanach Zjednoczonych, choć bez udziału reprezentantów Rosji.
Ponieważ Ukraina wielokrotnie sygnalizowała swój opór nawet przed rozważeniem ustapienia terytorium, negocjatorzy Putina do tej pory odmówili uczestnictwa w dyskusjach.
Choć niezależnie od udziału Rosji czy jego braku, mam obawy, że prezydent USA Donald Trump i jego wysoce niewprowadzeni w temat negocjatorzy będą kontynuowali naciski na Ukrainę w celu ustapienia terytorium w zamian za pewien rodzaj umowy bezpieczeństwa.
Dokładnie taki warunek, jakiego Vladimir Putin konsekwentnie domaga się, aby był „niepodległy.” Jednak ustapienia terytorialne przed brutalnym agresorem byłoby niedopuszczalne dla Ukrainy i powinno być całkowicie nieakceptowalne dla Europy.
Ja jako amerykański lekarz i humanitarysta, który ściśle współpracował z Ukrainą od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji, piszę w tej sprawie.
Jako współzałożyciel Projektu Dzieci Ukraińskich i senior advisor w Instytucie Polityki Globalnej na Uniwersytecie Columbia, spędziłem lata dokumentując koszty wojny dla dzieci Ukraińskich – tysiące zabitych lub rannych, miliony przesiedlonych, pokolenie poddane systematycznej dezintegracji ich języka, historii i tożsamości w terytoriach okupowanych przez Rosję.
A mimo że warunki na Ukrainie są bardzo trudne, stawka związana z wynikiem wojny i charakteryzacja porozumienia sięga daleko poza granice Ukrainy.
Nacisk wywierany na Kijo
Strona główna Aktualności Tereny dla bezpieczeństwa w negocjacjach w sprawie Ukrainy muszą zostać odrzucone.





