Strona główna Aktualności Soros odchodzi — Zelensky dochodzi. Partia Orbana ma nową twarz dla swojego...

Soros odchodzi — Zelensky dochodzi. Partia Orbana ma nową twarz dla swojego starego triku

16
0

Samochodowy przechodzień przechodzi obok rządowych billboardów z portretem ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego (L), z tekstem „Nie pozwólmy, by Zełenski ostatnio się śmiał”, oraz innego billboarda z Prezesem Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen (P), prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim (C) oraz węgierskim liderem opozycji Péterem Magyarem (L) z tekstem „Oni sami są ryzykiem” w Budapeszcie, na Węgrzech, 3 marca 2026 r. (Attila Kisbenedek / AFP / Getty Images)

Odkąd węgierski premier Viktor Orban wrócił do władzy 16 lat temu, zauważyliśmy dramatyczną zmianę jego stanowiska politycznego wobec Rosji i umocnienie relacji Węgier z reżimem Putina.

Głosy rządu i machina propagandy przeniosły się z krytycznej pozycji do otwartego podziwu wobec rosyjskiego władcy i Federacji Rosyjskiej, którą widzą jako gotową do szybkich i zdecydowanych działań oraz opisują jako jednego z ostatnich obrońców tradycyjnych, konserwatywnych i narodowych wartości.

Kiedy w lutym 2022 r. rozpoczęła się pełnoskalowa inwazja na Ukrainę, Węgry znajdowały się w końcowym etapie poprzedniej kampanii wyborczej do parlamentu.

Po krótkim okresie zakłopotania cały medialny imperium węgierskiej partii rządzącej zaczęło powtarzać propagandę partii Fidesz, twierdząc, że Węgry stoją po stronie pokoju w wojnie dwóch obcych państw. Fidesz, dzięki dominującym mediom, przedstawił zjednoczoną opozycję jako zdecydowanych zwolenników wojny, którzy chcieli by Węgry zaangażowały się w brutalny konflikt, gdyby zwyciężyli w wyborach.

Rosyjski prezydent Władimir Putin (L) spotyka się z węgierskim premierem Viktorem Orbanem (R) w Kremlu w Moskwie, Rosja, 28 listopada 2025 r.
Rosyjski prezydent Władimir Putin (L) spotyka się z węgierskim premierem Viktorem Orbanem (R) w Kremlu w Moskwie, Rosja, 28 listopada 2025 r. (Alexander Nemenov / POOL / AFP / Getty Images)

Jednym z głównych narracji kampanii Fidesz podczas kampanii wyborczej 2022 roku było, że partie opozycyjne wysłałyby wojska na wojnę na Ukrainie. W kwietniu 2022 r. Viktor Orban po raz kolejny wygrał superwiększość (po raz czwarty z rzędu) i w swoim przemówieniu zwycięstwa nawet wymienił prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego jako jednego z swoich przeciwników.

W 2024 r., w przygotowaniach do wyborów do Parlamentu Europejskiego oraz lokalnych samorządów, Fidesz podniósł stawkę jeszcze wyżej, określając wydarzenia jako kwestię „życia i śmierci”.

Politycy partii stwierdzili, że tylko Fidesz jest zdolny i chętny zapobiec zaangażowaniu Węgier w wojnę, która nie ma nic do rzeczy, i tylko rządząca partia mogłaby zagwarantować bezpieczeństwo obywateli węgierskich.

Psychoza wojenna osiągnęła w tym roku niespotykany poziom: czołowi politycy Fidesz i członkowie rządu udostępniali liczne filmy generowane przez sztuczną inteligencję z krwawymi głowami węgierskich żołnierzy, trumnami wszędzie, a w jednym z ostatnich udostępnionych przez organizację Fidesz w Budapeszcie filmów widać, jak węgierski ojciec jest egzekwowany na scenie wojennej.

W 2025 r. antyukraińskie nastroje przybrały nowy odcień: maszyna propagandowa stwierdziła, że Ukraina nie tylko odpowiada za trudności gospodarcze na Węgrzech i inflację spowodowaną wojną, ale też chciała ingerować w sprawy wewnętrzne Węgier i przystąpienie do UE przyniosłoby olbrzymie pogorszenie dla społeczności europejskiej.

Tysiące billboardów pokazywało Wołodymyra Zełenskiego najpierw jako lalkę Brukseli, a później jako sojusznika lidera opozycji Petera Magyara, którego Partia Tisza jest teraz, w 2026 r., przed Fideszem w sondażach wyborczych.

Péter Magyar, lider opozycyjnej Partii Tisza, wygłasza coroczne przemówienie o stanie narodu w Budapeszcie, na Węgrzech, 15 lutego 2026 r.
Péter Magyar, lider opozycyjnej Partii Tisza, wygłasza coroczne przemówienie o stanie narodu w Budapeszcie, na Węgrzech, 15 lutego 2026 r. (Janos Kummer / Getty Images)

Ponadto Zełenski ostatnio pojawił się jako twarz odnowionej kampanii, wcześniej kojarzonej z Georgem Sorossem, która głosi „Nie pozwólmy, by Zełenski ostatnio się śmiał”. W kontrolowanych przez rząd mediach Ukraina zawsze była przedstawiana jako skorumpowany, wojenny, zrujnowany kraj, także jako „gniazdo” handlarzy ludźmi i narkotykami, pracowników seksualnych i przestępców.

Antyukraińska retoryka przyniosła zmianę w porównaniu z wszystkimi poprzednimi rządowymi kampaniami mającymi na celu kreowanie i dyskredytowanie wrogów: podczas gdy wcześniej w czołówce kampanii rządowych byli węgiersko-amerykański przedsiębiorca i filantrop, Soros, „ideologia gender”, „Bruksela” czy migranci, to teraz po raz pierwszy zaatakowano obcy suwerenny stan — Ukrainę.

Według decydentów partii Fidesz, ten obraz wroga — między innymi — jest optymalny z powodów politycznych, ponieważ ten temat może być używany przez długi czas, biorąc pod uwagę na przykład, że członkostwo Ukrainy w UE lub NATO może potrwać lata nawet w spokojnych okolicznościach.

Opinie na temat i wsparcie dla Ukrainy są wyjątkowo rozdzielającymi kwestiami, w których większość wciąż zgadza się z rządem. Sondaż opinii publicznej VOKS2025, oparty głównie na głosach z obozu pro-rządowego, stanowczo odrzucił możliwość przystąpienia Ukrainy do UE.

Ale nawet w konsultacji „Głos Narodu” w ramach największej siły opozycyjnej, Partii Tisza, która zawierała 12+1 pytań, kwestia przystąpienia Ukrainy do UE spotkała się z najmniejszym (chociaż większościowym) poparciem.

Nic dziwnego zgodnie z oficjalnym programem Partii Tisza, wszystkie kraje chcące przystąpić do Unii Europejskiej muszą spełniać te same warunki, których Ukraina obecnie nie spełnia. Manifest twierdzi, że Tisza nie poprze szybkiego przystąpienia Ukrainy do UE, a gdy zajdzie potrzeba, zostanie przeprowadzone wiążące referendum w tej sprawie na Węgrzech.

Co do rzeczywistości naszych czasów, obecnie doświadczamy bardzo burzliwego okresu w bilateralnych stosunkach i stosunkach dyplomatycznych między Ukrainą a Węgrami, które najprawdopodobniej osiągnęły swoje historyczne minimum.

Nasz obecny okres charakteryzuje się wzajemną wymianą wiadomości zarówno ze strony węgierskiej, jak i ukraińskiej — na temat gazociągu Drużba, ukraińskich żołnierzy z podwójnym obywatelstwem walczących w wojnie, a także blokowania przewidzianej pomocy w wysokości 90 miliardów euro dla Ukrainy, czy też porwania konwoju z ukraińską gotówką.

To ostatnie najprawdopodobniej było działa..

(Kontekst: Artykuł przedstawia zmianę w politycznym podejściu węgierskiego rządu wobec Ukrainy oraz ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.)
(Fact Check: Zdjęcia i cytowany tekst są autentyczne i pochodzą z różnych źródeł informacyjnych.)